Wielowątkowa, intensywna debata o polskiej gospodarce w gronie przedstawicieli świata biznesu, polityki oraz nauki i środowiska eksperckiego odbędzie się 9 lutego 2026 r. w Warszawie. Zapraszamy na EEC Trends. Rejestracja dostępna na stronie wydarzenia.

  • Polska energetyka bije rekordy wydajności w samym środku zimy.
  • Po raz pierwszy w historii generacja brutto przekroczyła barierę 30 GW, a Polska eksportowała energię elektryczną.
  • Na sukces cieniem kładzie się jednak wysoka emisyjność produkcji, która w momencie bicia rekordu była najwyższa w Unii Europejskiej.

Informację o nowym szczytowym poziomie generacji krajowej przekazali prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych Grzegorz Onichimowski i wiceprezes PSE Konrad Purchała. Przekroczenie granicy 30 GW nastąpiło w okolicach godziny 10 w środę, 14 stycznia.

 

To pierwszy raz w historii, kiedy źródła wytwórcze w kraju pracowały z taką mocą

To pierwszy raz w historii, kiedy źródła wytwórcze w kraju pracowały z mocą ponad 30 GW. W tym samym momencie zapotrzebowanie brutto wyniosło około 28 GW. Resztę energii elektrycznej Polska eksportowała. Momentami było to 2,5 GW, kierowane głównie do Czech i Słowacji.

Dziś z kolei po raz pierwszy na wykazie krajowej generacji brutto pokazała się trójka z przodu. (…). Przypominam, że jeszcze niedawno taki poziom zapotrzebowania był rekordowy i nie było absolutnie mowy o jakimkolwiek eksporcie w takich momentach. Taki poziom generacji był możliwy dzięki dobrej kontrybucji wielu rodzajów źródeł wytwórczych: węglowych, gazowych i OZE. Właśnie po to rozwijamy krajowy system elektroenergetyczny, aby oferował on taką elastyczność – napisał w serwisie LinkedIn Konrad Purchała.

Zapotrzebowanie i generacja brutto to wartości uwzględniające potrzeby własne elektrowni (zasilanie pomp, wentylatorów, urządzeń pomocniczych). PSE raportują jednak dane o pracy systemu w czasie rzeczywistym w wartościach netto, dlatego na dokładne informacje trzeba będzie poczekać. Operator zwykle publikuje je dzień później. W momencie ustanawiania rekordu produkcja netto wyniosła około 28,6 GW.

Rekordowy styczeń w polskiej energetyce

Historyczne wydarzenie nastąpiło zaledwie kilka dni po tym, jak ustanowiono inny rekord – zapotrzebowania na moc w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym. 9 stycznia tego roku przekroczyło ono 29,2 GW brutto. Także wtedy system „zdał egzamin” i pracował stabilnie.

Więcej na ten temat można przeczytać w materiale podsumowującym zmiany, jakie przeszedł system elektroenergetyczny w ciągu dwóch lat, między 9 stycznia 2024 a 9 stycznia 2026 roku. Ostatni rekord zapotrzebowania został bowiem ustanowiony dokładnie dwa lata wcześniej.

Obydwa maksima osiągnięto zimą, co w przypadku rekordu generacji jest szczególne. Wysokie zapotrzebowanie podczas mrozów to naturalna konsekwencja niskich temperatur. Kwestia produkcji jest bardziej skomplikowana.

Skoro wytwarzano więcej energii elektrycznej, niż wynosił popyt, oznacza to, że znaleźli się chętni na odbiór nadwyżek (Polska eksportowała energię elektryczną). System musiał być jednak gotowy na ich przyjęcie i zagospodarowanie.

Około godz. 10 odnawialna energetyka dostarczała ponad 6,5 GW mocy (głównie elektrownie wiatrowe, około 5,5 GW), węgiel (brunatny i kamienny) ponad 17 GW, a gaz około 4 GW. W Polsce było taniej tego dnia, więc znaleźli się chętni na odbiór.

Aktualny miks energetyczny, choć obronił się i obroni się zimą, ma jedną wadę. Jest nią wysoka emisyjność. O godz. 10 w środę uśrednione emisje Polski z sektora elektroenergetycznego wynosiły 761 g CO₂eq/kWh (ekwiwalent CO₂). Żaden unijny system nie osiągał takiej wartości.

©

Materiał chroniony prawem autorskim – zasady przedruków określa
regulamin