Prokuratura szwajcarskiego kantonu Valais wszczęła śledztwo przeciwko właścicielom baru „Le Constellation”. Szwajcarskie media informowały o licznych zaniedbaniach po stornie lokalu, w którym doszło do tragicznego pożaru.
Jakie wydarzenie miało miejsce w barze 'Le Constellation’?
Kto został aresztowany po pożarze w Crans-Montanie?
Jak zareagowała Jessica Moretti na pożar?
Ile osób zginęło w pożarze w 'Le Constellation’?
Właściciel lokalu, Jacques Moretti został aresztowany w piątek na wniosek prokuratury. Jego żona, współwłaścicielka lokalu, Jessica, została umieszczona w areszcie domowym, ponieważ ma 10-miesięczne dziecko.
W rozmowie z mediami Jessica Moretti publicznie przeprosiła, za to, co się wydarzyło w sylwestrową noc w barze „Le Constellation”. „To wydarzyło się w naszej restauracji i chciałabym przeprosić” — powiedziała Jessica w rozmowie z radiem RTS po wtorkowym przesłuchaniu przed organami sądowymi Valais.
Jak podaje szwajcarska gazeta „Blick”, według Jessiki i Jacques’a Morettich, wieczór w „Le Constellation” rozpoczął się spokojnie. Właścicielka pojawiła się w barze o godz. 22.30. „O północy było bardzo cicho” — podkreśliła i dodała, że później w klubie pojawiło się około 100 gości. Kobieta była w budynku w chwili wybuchu pożaru.
„Nagle poczułam ruch w tłumie. Zobaczyłam pomarańczowe światło w rogu baru. Natychmiast krzyknęłam: wszyscy na zewnątrz! I powiadomiłam straż pożarną”
— relacjonuje.
Jessica miała powiadomić swojego męża o tym, co się stało około godz. 1.30. Kiedy Jacques dotarł na miejsce, ogień trawił już budynek. Wejście było zablokowane, a tylne drzwi zamknięte od środka. Właściciel wraz z dwiema innymi osobami miał wyważyć drzwi, pod którymi leżało kilka nieprzytomnych osób. Małżeństwo twierdzi, że wśród ofiar była ich synowa.
W pożarze zginęła również 24-letnia kelnerka Cyane Panine. Jessica w rozmowie z mediami stwierdziła, że były sobie bliskie. Rodzice ofiary zaprzeczają jednak tym informacjom.
„Cyane była dla mnie jak młodsza siostra. Spędziła z nami Boże Narodzenie. Jestem zdruzgotana. To jest tragedia mojego życia”
— powiedziała właścicielka baru. „Moje myśli są nieustannie z ofiarami” — dodała.