„Australijskie słońce to nie żart” – tak brzmi podpis pod zdjęcie, które w sieci szybko stało się viralem. Zamieściła je na Instagramie meksykańska tenisistka Renata Zarazua. Widok spalonych pleców boli od samego patrzenia.
Podczas gdy w Polsce leży gruba warstwa śniegu, a temperatury w ostatnich dniach spadały nawet do minus 20 stopni Celsjusza, na antypodach z nieba leje się żar.
Ekstremalne upały w Australii. Ostrzeżenie przed wielkoszlemową batalią w Melbourne
Zarazua to obecnie 84. rakieta świata. W ramach przygotowań do Australian Open brała udział w turnieju WTA 250 Hobart. Dotkliwie poparzona przez słońce odpadła już w 1/8 finału, ulegając 1:6,2:6 Amerykance Ivie Jovic.
Meksykanka nie jest w tenisowym światku postacią anonimową. W I rundzie ubiegłorocznego US Open wyrzuciła za burtę Madison Keys. To pokazuje, że mamy do czynienia z zawodniczką, która może nawiązać równorzędną walkę również z rywalkami z czołowej „10” światowego rankingu.
W poprzedniej edycji AO Zarazua skończyła zmagania na II rundzie, ulegając Jasmine Paolini.
W Melbourne trwają już pojedynki kwalifikacyjne. Spotkania rozpisane w głównej drabince turnieju rozpoczynają się w najbliższa niedzielę. Iga Świątek przystąpi do turnieju rozstawiona z numerem drugim. Prognozy na przyszły tydzień przewidują skwar z temperaturą do 35 stopni Celsjusza.
Anna Puławska: Mam ogromne ambicje na ten sezonPolsat Sport

Renata ZarazuaTHENEWS2, LECO VIANAAFP

Renata ZarazuaAngela WeissAFP
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
