Otto Hindrich pomyślnie przeszedł testy medyczne i następnie podpisał kontrakt z Legią Warszawa (30 końca maja 2030 roku).

Rumuński bramkarz trafił do stołecznego klubu na zasadzie transferu definitywnego z CFR Cluj. Legia początkowo chciała go wypożyczyć z opcją wykupu, jednak na takie rozwiązanie nie chcieli się zgodzić Rumuni.  Ostatecznie udało się dojść do porozumienia. Hindrich kosztował ok. 800 tys. euro.

– Uważam, że mogę wnieść do zespołu spokój i dać pewność siebie. Moim pierwszym celem jest jak najszybsza integracja. Chcę bardzo pomóc moim nowym kolegom i dalej się rozwijać – powiedział Hindrich.

23-latek był w rundzie jesiennej podstawowym bramkarzem CFR Cluj. Rozegrał 27 spotkań i w ośmiu z nich nie puścił gola. Teraz ma stanowić rywalizację dla Kacpra Tobiasza, który prawdopodobnie za pół roku pożegna się z Legią.

– Otto to piłkarz, który na pewno wzmocni rywalizację. Podpisał kontrakt do końca maja 2030 roku, więc jest gwarancją, że na tej pozycji będziemy mieli spokój i nie będziemy się martwić w kontekście przyszłości. Wiadomo, że szukaliśmy bramkarza, bo pozostaje kwestia tego, czy Kacper Tobiasz przedłuży kontrakt, czy będzie szykował się do transferu. A dlaczego akurat Otto? Tutaj w dużej mierze wpłynęła zmiana na stanowisku trenera i trenera bramkarzy – oni oglądali tego piłkarza. My sprawdziliśmy – wszystko się zgadzało, dlatego Otto jest już od dzisiaj z nami – powiedział dyrektor sportowy Legii Michał Żewłakow.

Legia poinformowała też, że zgrupowanie w Hiszpanii opuścił Gabriel Kobylak, który doznał urazu mięśnia przywodziciela. Do treningów za kilka tygodni. Obecnie rozpoczyna rehabilitację już w Warszawie.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Zobacz, co zrobił bramkarz. To był spektakularny gol!