Sytuacja Sebastiana Szymańskiego od momentu zmiany trenera w Fenerbahce SK jest bardzo trudna. Gdy Jose Mourinho widział w Polaku jednego z liderów zespołu, Domenico Tedesco zupełnie inaczej podchodzi do naszego zawodnika. Rola 26-latka stała się wręcz marginalna.
Szymański mógł opuścić zespół ze Stambułu już latem, jednak jego transfer do Olympique Lyon został przyblokowany przez portugalskiego szkoleniowca. Coraz więcej wskazuje jednak na to, że reprezentant Polski wybierze francuski kierunek już zimą. Negocjacje pomocnika ze Stade Rennais są bowiem na zaawansowanym etapie.
ZOBACZ WIDEO: Boruc wkręcił Fabiańskiego w szatni Legii. „Weź wstań…”
Opuszczenie szeregów Fenerbahce wydaje się najlepszym ruchem dla Szymańskiego. Takiego samego zdania jest selekcjoner naszej reprezentacji, Jan Urban. – Życzymy mu, żeby grał. Raczej nie zanosi się na to, aby grał w Fenerbahce, bo tam nie gra już od dłuższego czasu. Wszyscy mówią, że zmieni klub – skwitował w rozmowie z Kanałem Sportowym.
Urban podkreślił, że Szymański jest ważnym elementem reprezentacji i potrzebuje regularnej gry. Wskazał przy okazji atuty pomocnika, które są wartością dodaną dla naszej drużyny narodowej.
– To byłaby dla nas ogromna strata, gdyby Szymański został w Fenerbahce i nie grał. To byłaby duża strata, bo dla reprezentacji to bardzo ważny zawodnik. Lubię takich graczy – technicznych, którzy potrafią zagrać niekonwencjonalnie i zaskoczyć przeciwnika, nas, a czasem nawet samych siebie – podsumował.
Według medialnych doniesień Szymański zaakcentował już warunki oferty Rennes i miałby związać się z tym klubem umową do 2030 roku (więcej TUTAJ).