Choć sezon 2025/26 PŚ w skokach narciarskich trwa w najlepsze, a najważniejsze imprezy dopiero przed nami, kibice mogą już wybiec myślami znacznie dalej. Wszystko za sprawą wstępnego kalendarza na sezon 2026/27, opublikowanego w środę przez Międzynarodową Federację Narciarską i Snowboardową (FIS).
Pierwszym akcentem będą zmagania w Lillehammer, zaplanowane w dniach 20-22 listopada. W Norwegii będą rywalizować zarówno panowie, jak i panie. W późniejszych terminach nie będzie to co prawda normą, ale zawody w Wiśle (4-6 grudnia), podobnie jak w tym sezonie, ponownie dostarczą emocji związanych z występami skoczków i skoczkiń.
ZOBACZ WIDEO: Ostatni konkurs Stocha w Zakopanem. Oto co powiedział mu Małysz
W przeciwieństwie do Zakopanego, gdzie w dniach 15-17 stycznia odbędą się zawody dla panów. Panie w tym czasie będą walczyć o punkty PŚ w chińskim Zhangjiakou.
Uwagę fanów tej dyscypliny od razu przykuł termin finału sezonu w Planicy, który zaplanowano w dniach 26-28 marca. Nie byłoby to nic dziwnego, gdyby nie fakt, że w tym czasie wypada… Wielkanoc (dokładnie 28 marca jest Niedziela Wielkanocna).
W sezonie 2026/27 imprezą docelową będą mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym w szwedzkim Falun (22 lutego-3 marca). Bardzo ważnym punktem będzie też oczywiście Turniej Czterech Skoczni. Historyczny, bowiem po raz pierwszy w tym formacie sprawdzą się też panie, które do tej pory rywalizowały w Turnieju Dwóch Nocy w Garmisch-Partenkirchen i Oberstdorfie, a austriacką część TCS obserwowały z perspektywy kibica.