Jak informuje portal Canadian Weekly, początkowo nic nie wzbudzało podejrzeń. Starszy, 80-letni mężczyzna razem ze swoją żoną, poruszającą się na wózku inwalidzkim, przechodził przez kontrolę bezpieczeństwa na lotnisku Teneryfa-Południe. Ale gdy para przechodziła przez wykrywacz metalu, pracownicy lotniska nabrali wątpliwości.

Czytaj także: Zabrali martwą babcię na pokład samolotu i chcieli leciec. Wydało się w ostatniej chwili

Szok na lotnisku na Teneryfie. Chciał zabrać martwą żonę do samolotu

Podejrzenia wzbudziło zachowanie kobiety — jak wynika z ich relacji, ta zachowywała się „zbyt spokojnie” i nie reagowała. Gdy jedna z funkcjonariuszek służby lotniskowej podeszła do niej i chwyciła jej rękę, okazało się, że seniorka jest zimna i nie oddycha. Na miejsce od razu wezwano pomoc, ale okazało się, że kobieta nie żyje.

80-letni mąż zmarłej twierdził, że jego żona zmarła ledwie kilka godzin wcześniej, już na terenie lotniska. Policjanci nabrali jednak wątpliwości, gdy mężczyzna zaczął sugerować, że do śmierci kobiety przyczyniła się infrastruktura lotniska.

80-latek został zatrzymany

80-latek został zatrzymany. Obecnie śledczy ustalają wszystkie okoliczności zdarzenia. Sprawdzają m.in., jak i kiedy zmarła seniorka, a także czy jej mężowi powinno się postawić zarzuty kryminalne — a jeśli tak, to jakie.

Do podobnego incydentu doszło tuż przed świętami Bożego Narodzenia na lotnisku w Maladze na południu Hiszpanii. Rodzina w podobny sposób chciała wwieźć na pokład samolotu lecącego do Londynu zmarłą kobietę. Mężczyzna zdołał dostać się z żoną do samolotu, ale tam załoga zorientowała się, że ta nie żyje.

(Źródło: Canarianweekly.com)