Jeszcze przed rozpoczęciem losowania głównej drabinki wielkoszlemowego Australian Open z Melbourne napłynęły świetne wieści. Otóż zameldowała się w niej czwarta reprezentantka Polski, a mianowicie Linda Klimovicova (WTA 134.). Blisko była także Maja Chwalińska (WTA 145.), lecz ostatecznie przegrała swój mecz po trzysetowym boju.
Będą hity? Oto potencjalne rywalki Świątek
Tymczasem wiemy już, jak będzie wyglądać droga Igi Świątek (WTA 2.), która w poprzedniej edycji wyrównała swój najlepszy wynik, osiągając półfinał. Teraz na dzień dobry czeka ją rywalizacja z kwalifikantką, wobec czego musi czekać na ostateczne nazwisko przeciwniczki. Zostać nią może nawet wspomniana Klimovicova.
ZOBACZ WIDEO: Tak nasza ekipa świętowała zwycięstwo w United Cup!
Tym samym nasza tenisistka nie powinna mieć problemów z awansem do drugiej rundy. W niej spotka się z Marie Bouzkovą (WTA 45.) lub Renatą Zarazuą (WTA 84.). Kolejna faza turnieju to potencjalne starcie z Anną Kalinską (WTA 33.), chyba że Rosjanka przegra z Sonay Kartal (WTA 63.) lub Elisabettą Cocciaretto (WTA 80.).
Do hitu z udziałem Polki może dojść w przypadku rywalizacji o ćwierćfinał. Wszystko z uwagi na to, że wśród potencjalnych rywalek w czwartej rundzie jest Naomi Osaka (WTA 16.), prowadzona przez byłego trenera wiceliderki światowego rankingu WTA – Tomasza Wiktorowskiego.
Od tego momentu łatwo już nie będzie. Otóż Świątek może zmierzyć się z Jeleną Rybakiną (WTA 5.) czy Belindą Bencić (WTA 10.) w rywalizacji o ćwierćfinał. Ewentualny półfinał to potencjalne starcie z Amandą Anisimovą (WTA. 4), Jessicą Pegulą (WTA 6.) czy Madison Keys (WTA 9.), która broni tytułu.
Oczywiście dopiero w finale nasza tenisistka może spotkać się z liderującą w rankingu Aryną Sabalenką czy Coco Gauff (WTA 3.). Tym samym istnieje szansa na półfinałowe starcie pomiędzy Białorusinką a Amerykanką.
Nie tylko Świątek. Oto sytuacja pozostałych Polek
Wspomniana wcześniej Klimovicova musi czekać, by poznać swoją pierwszą rywalkę. Do grona najtrudniejszy należą wymienione już Świątek i Paolini, ale także Jekaterina Aleksandrowa (WTA 11.).
Jeżeli chodzi o pozostałe Polki, to Magdalena Fręch (WTA 57.) trafiła lepiej niż Magda Linette (WTA 53.). Pierwsza z wymienionych rozpocznie zmagania od pojedynku z Veroniką Erjavec (WTA 99.), zaś druga zmierzy się z rozstawioną Emmą Navarro (WTA 15.).
Jednak Fręch już w drugiej rundzie może zmierzyć się ze wspomnianą wcześniej Paolini, czyli czołową tenisistką świata. Z kolei Linette w przypadku sensacyjnego zwycięstwa zagra z Ann Li (WTA 38.) lub Camilą Osorio (WTA 82.).
Rywalizacja w wielkoszlemowym Australian Open rozpocznie się już w niedzielę, 18 stycznia. Zmagania w Melbourne zakończą się 1 lutego. Transmisje telewizyjne z tego turnieju przeprowadzi Eurosport.