Wokół Groka pojawiło się sporo kontrowersji. Użytkownicy portalu X na masową skalę prosili chatbota o wygenerowanie zdjęć w bikini m.in. polityków, sportowców czy aktorów. Na Elona Muska spadła fala krytyki.

W związku z tym platforma wprowadziła aktualizację bezpieczeństwa związaną „z generowaniem obrazów przez Groka”. Nie będzie już możliwa edycja obrazów przedstawiających prawdziwych ludzi odzianych w skąpe stroje (bikini). Ta zasada obowiązuje wszystkich – także płatnych subskrybentów.

Zatrudnia 10 tys. osób. Mówi, jak rozwiązać problem umów

To będzie jednak wyjątek, gdyż platforma nie blokuje jednak edycji i tworzenia obrazów, chociaż ta możliwość będzie dostępna jedynie za dodatkową opłatą, co ma zwiększyć odpowiedzialność użytkowników.

X zaznacza, że dzięki tym zmianom nie będzie „tolerancji dla wykorzystywania seksualnego dzieci, nagości bez zgody lub niechcianych treści seksualnych”. Zapowiedziano, że wpisy, które złamią tę zasadę będą usuwane, a konta przedstawiające seksualne wykorzystywanie dzieci będą zgłaszane organom ścigania oraz blokowane.

– Chatbot AI Grok zbyt posłusznie wykonywał polecenia użytkowników, za bardzo chciał ich zadowalać – wyjaśniał Musk. Wpisy usunięto, a sam chatbot zaprzeczył, że kiedykolwiek je opublikował.