Osoby składające wnioski o rentę lub emeryturę w czerwcu w latach 2009-2019 miały wyliczane świadczenia według mniej korzystnych zasad, przez co ich emerytury i renty były niższe.
Czerwcowe emerytury były niezgodne z Konstytucją. Sądy stawały po stronie emerytów
Przepisy zostały zmienione w 2021 r., a trzy lata później Trybunał Konstytucyjny orzekł, że sposób naliczania tzw. czerwcowych emerytur był niezgodny z Konstytucją. Wyrok TK otworzył czerwcowym emerytom i rencistom drogę do walki z ZUS o wyrównania oraz ponowne przeliczenie świadczeń na korzystniejszych zasadach. Sądy stawały po ich stronie.
W końcu sprawą zajęło się Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej i doprowadziło w 2025 roku do uchwalenia ustawy obligującej ZUS do ponownego przeliczenia świadczeń 290 tys. osób, który otrzymały prawo do emerytury lub renty w czerwcu w latach 2009-2019.
- Unia nałożyła na Polskę nowy obowiązek. Przepisy dotyczą kranówki
- Polska 20. gospodarką, a pensje niższe niż na Zachodzie. Ekspert wyjaśnia dlaczego
Przeliczenie czerwcowych emerytur i rent przez ZUS. Nie trzeba składać wniosku
Proces przeliczania emerytur i rent rozpoczął się w styczniu. Nie trzeba składać żadnych wniosków, ZUS dokona tego z urzędu. Niestety emerytom i rencistom nie będzie przysługiwać wyrównanie za lata, przez które dostawali niższe świadczenia. Przy czym osoby, które wytoczyły sprawę Zakładowi o ponowne przeliczenie rent i emerytur nim zmieniono prawo – zdaniem prawników – nadal mają szansę na odzyskanie pieniędzy.
„Wieloletnie pobieranie świadczenia w zaniżonej wysokości stanowi stratę finansową, której państwo nie może ignorować. Sądy już wcześniej w podobnych sprawach przyznawały świadczeniobiorcom rację, powołując się na konstytucyjne standardy” – mówiła we wrześniu w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” radczyni prawna dr Katarzyna Kalata.
Czerwcowe renty i emerytury. Nawet 300 zł więcej co miesiąc
Jak podaje „Fakt” wyższe świadczenia mają trafić do uprawnionych w kwietniu. Z wyliczeń Piotra Juszczyka, eksperta podatkowego inFaktu, wynika, że skala podwyżek jest zróżnicowana.
„Są osoby, które nie odczują zmian, ale wielu seniorów może liczyć na 200-300 zł brutto więcej” – powiedział gazecie ekspert. Na podwyżki – w opinii Juszczyka – nie mają co liczyć emeryci i renciści otrzymujący najniższe świadczenia.
Gwiazdowski mówi Interii: Zwrot ws. reformy PIP. „Drażnienie przedsiębiorców może się źle skończyć”INTERIA.PL