W środę Trump napisał na platformie Truth Social, że jakakolwiek inna opcja niż Grenlandia „w rękach” Stanów Zjednoczonych jest „nie do przyjęcia”. Powtórzył tym samym roszczenia USA do duńskiego terytorium autonomicznego.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jakie są główne powody żądań USA w sprawie Grenlandii?

Jakie kraje europejskie wysyłają wojsko na Grenlandię?

Jakie są stanowiska Danii i Grenlandii wobec przejęcia wyspy przez USA?

Jakie konsekwencje zapowiada Francja w przypadku naruszenia suwerenności Grenlandii?

Spotkanie w sprawie Grenlandii. „Żeby Trump przestał straszyć”

Tego dnia miała miejsce w Waszyngtonie wizyta szefów dyplomacji Danii Larsa Lokke Rasmussena i Grenlandii Vivian Motzfeldt i ich rozmowy w Białym Domu z wiceprezydentem USA J.D. Vance’em i sekretarzem stanu Markiem Rubio. Spotkanie odbyło się na wniosek Kopenhagi, która chce, by Trump zaprzestał gróźb zajęcia wyspy „po dobroci lub w trudniejszy sposób”.

Amerykański prezydent poinformował po spotkaniu, że rozmawiał z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem na temat Grenlandii i ocenił, że Rutte „chce, by coś się zdarzyło” w tej sprawie. Trump dodał, że Dania nie może powstrzymać zajęcia wyspy przez Rosję lub Chiny, dlatego powinna ona trafić pod kontrolę USA.

Po rozmowach w Białym Domu Rasmussen i Motzfeldt przyznali, że nie przyniosły one zmiany stanowiska władz USA w sprawie chęci przejęcia wyspy, choć zgodzili się na dalsze rozmowy.

Grenlandia w centrum sporu. Co wiemy do tej pory?

Trump od początku swojej drugiej kadencji w styczniu 2025 r. wielokrotnie mówił o konieczności przejęcia Grenlandii, największej wyspy świata, przez Stany Zjednoczone. Wrócił do tej retoryki po tym, gdy 3 stycznia wojska amerykańskie zaatakowały Wenezuelę i uprowadziły jej autorytarnego przywódcę Nicolasa Maduro.

Pytany w środę o reakcję duńskiego wojska na Grenlandii w przypadku ataku ze strony USA, minister obrony Danii Troels Lund Poulsen odparł, że obowiązuje ten sam rozkaz: żołnierze będą walczyć. Możliwość zajęcia Grenlandii przez wojska amerykańskie określił jako sytuację hipotetyczną i ocenił jako mało prawdopodobne, aby jeden kraj NATO zaatakował drugi.

Resort obrony Danii i MSZ Grenlandii oświadczyły w środę, że wojska Danii oraz państw NATO zwiększają obecność na wyspie. Według komunikatu realizuje się to „poprzez ćwiczenia w ścisłej współpracy z sojusznikami z NATO”. Obecnie duńskie wojsko na Grenlandii liczy 250-300 żołnierzy i podlega Dowództwu Arktycznemu w Nuuk.

Kilka państw europejskich, w tym Niemcy, Szwecja i Norwegia, poinformowało o wysłaniu swoich żołnierzy na Grenlandię. Rząd w Berlinie wyśle w czwartek kilkunastu żołnierzy Bundeswehry. Premier Szwecji Ulf Kristersson poinformował w środę, że kilku szwedzkich oficerów jest w drodze na największą wyspę świata. Norwegia wysłała z kolei dwóch wojskowych, których zadaniem na miejscu ma być rozpoznanie możliwości współdziałania z sojusznikami.

Grenlandia jest suwerenna

Prezydent Francji Emmanuel Macron ostrzegł w środę, że jeśli naruszona zostałaby suwerenność Grenlandii, konsekwencje byłyby bezprecedensowe. Francuski minister spraw zagranicznych Jean-Noel Barrot poinformował, że jego kraj otworzy konsulat na Grenlandii 6 lutego i oświadczył, że „szantaż” ze strony Stanów Zjednoczonych wobec duńskiej wyspy musi się zakończyć. — Grenlandia nie chce ani należeć do USA, ani być przez nie zarządzana — podkreślił Barrot.

— Jest jasne, że zamiary administracji Trumpa są poważne, powinny być teraz traktowane bardzo poważnie, i że absolutnie nie powinniśmy nie doceniać słów prezydenta USA — oświadczył w środę w Zgromadzeniu Narodowym premier Francji Sebastien Lecornu.

Szef polskiego MSZ Radosław Sikorski podkreślił, że nie można dopuścić do podziału w NATO w kontekście oświadczeń Trumpa w sprawie Grenlandii. Dodał, że bez USA NATO nie ma kluczowych zdolności, a Dania jest kluczowa w regionie Bałtyku.

Według opublikowanego w środę sondażu agencji Reutera i firmy Ipsos starania Trumpa o przejęcie Grenlandii popiera jedynie 17 proc. Amerykanów. W badaniu, które przeprowadzono w poniedziałek i wtorek, 47 proc. badanych sprzeciwiło się realizacji zapowiedzi prezydenta. Około 20 proc. ankietowanych stwierdziło natomiast, że nie słyszało o pomysłach przejęcia Grenlandii.

Minister Rasmussen przypomniał w środę po spotkaniu w Białym Domu, że grenlandzki rząd ma poparcie 75 proc. mieszkańców wyspy i jasno wyraził chęć pozostania częścią Królestwa Danii w przewidywalnej przyszłości.