Sebastian Szymański od dłuższego czasu jest łączony z odejściem z tureckiego Fenerbahce. Reprezentant Polski w obecnych rozgrywkach odgrywa dużo mniej istotną rolę, niż w poprzednich dwóch sezonach. Wcześniej piłkarza łączonem z Lyonem. Wygląda na to, że może trafić do innej drużyny z Ligue 1.
Zobacz wideo Piłkarze Legii balują po przegranych meczach? Kosecki: Po remisie z Lechią piłkarze bawili się w klubie
Szymański o krok od transferu do Stade Rennes
Wszystko wskazuje na to, że Sebastian Szymański w najbliższych dniach zostanie ogłoszony piłkarzem Stade Rennes. Polak od 2,5 roku jest zawodnikiem Fenerbahce. W barwach tureckiego zespołu rozegrał w sumie 133 spotkania. Jego rola znacząco osłabła w bieżących rozgrywkach. Reprezentant Polski częściej pojawia się z ławki niż gra w pierwszym składzie. O tym czy przenosiny do Francji mogą odmienić sytuację Szymańskiego opowiedział w rozmowie ze „Sportowymi Faktami” francuski dziennikarza, współpracujący z „Le Telegramme Sport”, David Thomas.
– Szymański prawdopodobnie będzie grał tuż za dwójką napastników, wraz z dwoma innymi graczami środka pola, Camarą i kapitanem Rongierem. Być może jednak trener Habib Beye będzie chciał też spróbować wiosną zagrać czwórką w drugiej linii i wówczas Szymański będzie prawdopodobnie grał na prawym skrzydle. Polak to gracz o wysokich umiejętnościach technicznych, a Rennes właśnie takich potrzebuje – powiedział „Sportowym Faktom” David Thomas.
Zobacz też: Historyczna kompromitacja giganta. Wynik mówi wszystko
Z tymi piłkarzami miałby rywalizować Szymański
Jeśli dojdzie finalnie do transferu, to głównymi rywalami dla Sebastiana Szymańskiego do gry w pierwszym składzie Rennes będą Djaoui Cissé i Ludovic Blas. David Thomas stwierdził, że nie powinni stanowić zbyt poważnej przeszkody.
– Rywalami do gry dla Szymańskiego będą Djaoui Cissé i Ludovic Blas, ale obaj nie grają zbyt dobrze w tym sezonie. Można sobie łatwo wyobrazić, że Habib Beye szybko wykorzysta go w pierwszym składzie – powiedział „Sportowym Faktom” David Thomas.
Szymański trafiłby do klubu kierowanego przez miliarderów
Transfer Szymańskiego nie będzie stanowić dla Stade Rennes żadnego problemu pod względem finansowym. Klub jest bowiem zarządzany przez rodzinę Pinault (holding Kering). Francuscy miliarderzy sprowadzili latem do zespołu takich piłkarzy jak Estebana Lepaula za 15 milionów euro i Breela Embolo za 14 milionów euro.
Rennes walczy w tym sezonie o europejskie puchary. Po 17. kolejkach znajduje się na 6. miejscu w tabeli Ligue 1. We Francji Szymański spotkałby rodaka. Od tego sezonu barwy Rennes reprezentuje Przemysław Frankowski.