Jak zauważają eksperci, sprzedaż w IV kwartale była najlepsza w roku i lepsza niż w I kwartale 2024, jeśli wyłączymy z niego transakcje związane z „Bezpiecznym Kredytem 2 proc.” (które de facto zostały zainicjowane w ostatnim kwartale 2023 roku).

„W porównaniu do sytuacji sprzed roku, kwartalna sprzedaż wzrosła na sześciu największych rynkach o ponad 17 proc., przy uwzględnieniu Katowic wzrost był na poziomie 14,6 proc. Około 11,6 tys. lokali sprzedanych w kwartale na siedmiu największych rynkach oznacza, że jesteśmy na podobnym poziomie sprzedaży jak pod koniec 2014 r. i początku 2015 r.” – napisano w komunikacie prasowym.

Roczna sprzedaż na poziomie nieco powyżej 41 tys. dla 6 największych miast, czy prawie 43 tys. przy uwzględnieniu Katowic to wynik porównywalny z 2014 rokiem, yraźnie lepszy niż w latach kryzysowych, ale daleki od czasów boomu z lat 2016-2019 czy roku 2021 – dodano.

Na emeryturę zmienili dom. Na tym zaoszczędzili tysiące

JLL podało, że oferta wzrosła o 5,4 proc. kdk na sześciu głównych rynkach i 5,5 proc. kdk uwzględniając Katowice, osiągając rekordowy poziom 63,5 tys. mieszkań lub blisko 69,9 tys. po doliczeniu Katowic.

„Wzrost ten wynika w dużym stopniu z tej – nie bardzo zrozumiałej – dużej liczby lokali wprowadzonych na rynek w Łodzi. Deweloperzy w tym mieście byli odpowiedzialni za ponad 58 proc. całkowitego wzrostu wielkości oferty w grupie siedmiu miast. Generalnie tylko w Warszawie wielkości oferty są dalekie od rekordowych poziomów” – dodano.

Zdaniem ekspertów, niepokoić może liczba niesprzedanych, gotowych mieszkań, która na siedmiu rynkach wzrosła w ciągu kwartału o 46 proc. do ponad 14 tys. Największy wzrost miał miejsce w Katowicach i Krakowie. W porównaniu z sytuacją sprzed roku, liczba gotowych lokali wzrosła prawie trzy razy.

„Choć udział tych lokali w ofercie jest nadal wyraźnie mniejszy od rekordowych poziomów z lat 2012-14, to już wielkość tego wolumenu w porównaniu ze sprzedażą może niepokoić. Liczby te są niższe od kwartalnej sprzedaży tylko w Trójmieście i Warszawie. W pozostałych miastach jest to dużo więcej, a w Katowicach czy Łodzi jest to nawet blisko, odpowiednio 3 razy lub 1,7 raza więcej niż kwartalna sprzedaż. Tymczasem zwykle w typowym kwartale gotowe mieszkania stanowią 15-25 proc. danych mieszkań” – napisano.

Zmiana w nieruchomościach. Oto co się dzieje na rynku wtórnym

Zmiana w nieruchomościach. Oto co się dzieje na rynku wtórnym

W porównaniu z całą roczną sprzedażą w 2025 roku, pula gotowych, niesprzedanych lokali to 16 proc. w przypadku Trójmiasta i 22 proc. w Warszawie, co – w ocenie JLL – jest dość bezpiecznym poziomem, ale w Krakowie, Poznaniu i Łodzi poziom to 43-46 proc., a w Katowicach 75 proc., co może stanowić powód do obaw o płynność niektórych firm.

Jak podano, zróżnicowanie rynków pokazuje relacja oferty do sprzedaży.

„Tak, jak w poprzednich kwartałach, w Warszawie i Trójmieście można mówić o sytuacji bliskiej równowagi popytu i podaży. Poprawiła się nieco sytuacja we Wrocławiu, gdzie przy utrzymaniu wielkości sprzedaży z czwartego kwartału obecna oferta wyprzedałaby się szybciej niż w półtora roku. Trudniejszą sytuację mają deweloperzy w Krakowie i Poznaniu, gdzie jest to ok. siedmiu kwartałów” – napisano w komunikacie.

Zmiany na rynku mieszkań. Eksperci mówią, co nas czeka

Zmiany na rynku mieszkań. Eksperci mówią, co nas czeka

„Jeszcze słabsza jest pod tym względem sytuacja w Łodzi – ok. dziewięciu kwartałów, czyli ponad dwa lata. W Katowicach mówimy już o rekordowo wysokim wskaźniku – 15 kwartałów, co oznacza prawie 4 lata teoretycznego czasu wyprzedaży oferty” – dodano.

Duży wzrost cen cen tylko w Warszawie

Z raportu wynika, że widoczna jest stabilizacja lub niewielkie, nie przekraczające 2 proc. wzrosty średnich cen lokali w ofercie. Największy wzrost w skali roku miał miejsce w Trójmieście.

W przypadku cen mieszkań sprzedanych, w porównaniu z poprzednim kwartałem – jak podano – widać więcej spadków niż stabilizacji, przy czym brak spadków ma miejsce na tych rynkach, gdzie nie ma nadwyżki podaży: w Warszawie i w Trójmieście. Ceny mieszkań sprzedanych w relacji kwartał do kwartału wyraźnie spadły we Wrocławiu (o 4,4 proc.), Krakowie i Poznaniu (o 2,7 proc.), w pozostałych miastach można mówić o stabilizacji.

W relacji rok do roku, duży wzrost miał miejsce tylko w Warszawie (7,7 proc.), o małym wzroście można mówić w Trójmieście, Wrocławiu i Katowicach, w Poznaniu był wyraźny spadek (o 3,6 proc.), na pozostałych rynkach – stagnacja. Jak podano, na wynik Warszawy mogły mieć wpływ drogie inwestycje, ale także brak nadwyżki podaży.

"Miliony domów pozamykane na zardzewiałe kłódki". Eksperci alarmują

„Miliony domów pozamykane na zardzewiałe kłódki”. Eksperci alarmują

„Warto też zauważyć, że grudzień w tym roku był – raczej nietypowo – miesiącem, kiedy to sprzedającym bardziej zależało na poprawie wyniku przed końcem roku, niż kupującym na dokonaniu transakcji. Z perspektywy kupującego mogło to mieć znaczenie tylko wówczas, gdy wierzył, że jakaś promocja skończy się w grudniu, albo ktoś inny kupi upatrzone mieszkanie. Nie było jednak masowej obawy, że skończy się jakiś program, albo ceny pójdą w styczniu w górę z powodów pozarynkowych” – napisano.

„Jednocześnie w porównaniu z początkiem roku rósł w sprzedaży udział relatywnie tańszych lokali sprzedawanych z udziałem kredytu, a oferta w większości miast rosła. To także sprzyjało stabilizacji lub obniżkom średnich cen sprzedawanych mieszkań” – dodano.

Ceny w miastach w górę, z jednym wyjątkiem

JLL podało, że ceny mieszkań wprowadzonych w ostatnich trzech miesiącach na rynek wzrosły w większości miast w porównaniu z poprzednim kwartałem (za wyjątkiem Krakowa i Katowic) ale – z jednym wyjątkiem – są wyraźnie niższe od wcześniejszych rekordów z końca 2024 lub początków 2025 roku.

Tylko w Poznaniu średnia cena mieszkań wprowadzonych na rynek była najwyższa w historii tego miasta i w dodatku kolejny raz wyższa niż we Wrocławiu. Największy kwartalny wzrost cen mieszkań wprowadzonych do sprzedaży zanotowano w Warszawie (+9,3 proc.), gdzie pojawiło się więcej ofert z segmentu apartamentów.

Takich mieszkań jest coraz więcej. Rząd szykuje ważne zmiany

Takich mieszkań jest coraz więcej. Rząd szykuje ważne zmiany

W ocenie ekspertów, w nadchodzących kwartałach można spodziewać się dalszych promocji cenowych i działań mających na celu sprzedaż rosnącej w ostatnim czasie oferty.

„Kluczowym czynnikiem dla całego rynku pozostanie to, co dzieje się na rynku kredytów hipotecznych – spodziewane kolejne obniżki stóp procentowych mogą wzmocnić popyt i pomóc deweloperom w poradzeniu sobie z nadpodażą na części z rynków. Bez takiego wsparcia, deweloperzy na rynkach z blisko dwuletnim okresem wyprzedaży oferty będą zmuszeni do dalszego uatrakcyjniania swojej oferty cenowej” – napisano.