– Szykujemy bardzo obfity program, jeśli chodzi o aktywność Polski przed samym szczytem G20 i cały rząd będzie w to zaangażowany. Podkreślam – mi nie przeszkadza fakt, że osobiście to zaproszenie od prezydenta (USA, Donalda) Trumpa, który będzie gospodarzem tego szczytu, otrzymał prezydent Nawrocki, ja to akceptuję, nie mam z tym żadnego problemu – powiedział w czwartek Tusk na konferencji prasowej.

Polska w G20. Tusk z apelem do Nawrockiego

Premier zaznaczył jednocześnie, że wolałby, aby o tym, co się dzieje w Polsce, nie decydował żaden inny przywódca. Podkreślił, że w interesie Polski jest wykorzystanie obecności w G20 „maksymalnie dobrze”.

Azyl polityczny Ziobry. Krytyczna ocena politolożki

Tusk zapowiedział, że rząd nie przedstawi natychmiast wszystkich szczegółów: – Jeszcze nie dziś, i nie jutro, ale będziemy gotowi z taką pełną informacją o jego zamiarach. Dodał, że „spotkamy się w rocznicę naszej konferencji na giełdzie” i wtedy będzie okazja, by podać więcej szczegółów.

– W tej chwili pracujemy nad tym resortowo. Ja osobiście zaangażuję się w promocję całego wydarzenia i promocję Polski przede wszystkim. To moment, w którym Polska może pokazać całemu światu, że to nie jest fikcja, co piszą o nas wszystkie gazety całego świata – powiedział Tusk. – Zaproponowałem wprost panu prezydentowi, aby G20 także wyjąć z tych kłótni, skoro będzie reprezentował Polskę wraz z naszymi ministrami – dodał.

Pod koniec grudnia Polska została zaproszona przez prezydenta USA Donalda Trumpa do udziału w spotkaniu państw G20, grupujących największe gospodarki świata. Zaproszenie zostało skierowanego do prezydenta Karola Nawrockiego. Spotkanie ma odbyć się pod koniec grudnia tego roku w Miami.