Podczas wizyty w Nowym Jorku Książulo odwiedził restaurację Industry Kitchen, znaną z serwowania jednej z najdroższych pizz na świecie. Zamówienie tego dania nie jest jednak proste — nie można wejść z ulicy i po prostu poprosić o pizzę.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

— Musiałem dzwonić, pisać maile, wysłali mi umowę, którą musiałem podpisać, żeby zjeść tę pizzę. Musiałem też wysłać im zdjęcie paszportu, co trochę mnie zdenerwowało. Do tego trzeba było podać dane karty — opowiada na nagraniu opublikowanym na Facebooku.

  • Jakie składniki były w pizzy, którą zamówił Książulo?
  • Gdzie Książulo zjadł tę drogą pizzę?
  • Jaką umowę musiał podpisać Książulo, żeby zjeść pizzę?
  • Jakie były jego wrażenia smakowe po zjedzeniu pizzy?

Pizzę otrzymał na złotym talerzu. — Mała. To nie jest nawet 30 — powiedział. Chwilę później przyznał też, że wydawanie tak ogromnych pieniędzy na jedzenie wywołuje u niego spory dyskomfort. — To jest bardzo dużo [pieniędzy — przypis red.] (…) Ale robię to dla contentu, po prostu — stwierdził wprost.

Lista składników brzmi jak menu z ekskluzywnej gali: ciasto barwione atramentem kałamarnicy, jadalne 24-karatowe złoto, kawior, trufle, ser Stilton oraz kontrowersyjne foie gras. Ten ostatni element Książulo zdecydował się jednak zdjąć.

Pierwsze wrażenia smakowe nie były zachwycające. YouTuber zwrócił uwagę, że intensywny, pleśniowy ser całkowicie zdominował pozostałe dodatki.

Mimo że jest tutaj tak dużo kawioru, w ogóle nie czuję posmaku ryby. Wszystko zdominował ten pleśniowy ser. Czuję się, jakbym wgryzał się w takiego „pleśniaka”. Trochę czuję się, jakbym jadł pizzę z bardzo dużą ilością gorgonzoli. Nie czuję w ogóle smaku kawioru

— powiedział.

— Już przy drugim gryzie z kawiorem w końcu go czuję. Czuję posmak ryby i bardzo słony smak. No i tyle. 7 tys. zł poszło — dodał.

Nie najlepiej wypadło również samo ciasto. Zdaniem twórcy internetowego było zbyt suche.

— Nie wiem, czy dodali tego atramentu, ale jest takie suche. Gryzie się je jakoś długo. Nie jest to najlepsze ciasto na pizzę, jakie jadłem, a kosztuje ona ponad 7 tys. zł — przyznał.

Jakby tego było mało, w trakcie jedzenia znalazł na pizzy długi, czarny włos.