Magda Linette (53. WTA) znakomicie prezentowała się podczas turnieju WTA 250 w Hobart. Dość powiedzieć, że jednego dnia (14 stycznia) wygrała dwa mecze. Najpierw pokonała 6:3, 1:6, 6:1 Rosjankę Oksanę Sielechmietjewą, a następnie zwyciężyła Chinkę Xinyu Wang 6:1, 7:5. W ćwierćfinale zagrała z Amerykanką Ivą Jović (30. WTA).
Zobacz wideo Boruc o końcu kariery: Nikt o tym nie mówi, zwykłe wyniesie śmieci stało się problemem
Magda Linette walczyła o półfinał turnieju WTA
W Hobart co jakiś czas padał deszcz, co wybijało obie zawodniczki z rytmu. Początkowo Poznanianka toczyła zaciekły pojedynek, ale niestety później do głosu doszła rywalka. Jović prezentowała się bardzo pewnie na korcie, a do tego nie zawodził jej serwis oraz obrona. Polka sprawiała wrażenie zgaszonej po przegranych dwóch pierwszych gemach, co skrzętnie wykorzystywała młoda Amerykanka. Łupem naszej reprezentantki, po wielkiej walce, padł dopiero piąty gem pierwszego seta (1:4).
Linette zaczęła grać zdecydowanie lepiej, o czym świadczyły dwa przełamania. W tym momencie znowu zaczęło delikatnie padać w Hobart. To jednak nie zdeprymowało Jović, która ostatecznie wygrała 6:3. Polka wygrała tylko 2 z 10 breakpointów w tym secie.
W drugiej partii 18-latka kontynuowała kapitalną grę w defensywie. Ale pokazywała kunszt także w innych aspektach tenisowego rzemiosła (np. w grze przy siatce). Mimo to początek seta miał wyrównany przebieg, bo Polka zdołała nawiązać walkę, wygrała aż trzy kolejne gemy (3:2). Na twarzy Amerykanki pojawiły się wówczas pierwsze oznaki sportowej złości. Siódmy gem tej partii to był koncert gry Linette, który rozpoczął się od dwóch asów serwisowych. Polka drugi raz w meczu wyszła na prowadzenie (4:3).
O wygranej w pojedynku Linette z Jović zdecydował tie-break
Jović jednak nie uległa presji bardziej doświadczonej Linette. Spotkanie znowu mocno się wyrównało, niestety z minimalnym wskazaniem na Amerykankę, która zdołała przełamać Polkę i tym samym stanęła przed okazją do zwycięstwa. Jednak popełniła kilka poważnych błędów przy swoim serwie – Linette doprowadziła do remisu w secie (5:5). 33-latka wrzuciła kolejny bieg. Atakowała mocniej i z większą precyzją, ale i Jović nie odpuszczała (6:6), doprowadzając do tie-breaka. W nim Poznanianka okazała się lepsza! Po 2 godzinach i 15 minutach gry nadal nie mieliśmy rozstrzygnięcia.
Magda Linette od początku trzeciego seta coraz częściej łapała się za lewe biodro. Dawały o sobie znać trudy całego turnieju i samego spotkania z 18-latką. Ale błędy (np. podwójny serwisowy) popełniała także coraz bardziej zmęczona Jović, która mimo to po przełamaniu wyszła na prowadzenie 3:1. Poznanianka zmagała się z coraz większym bólem mięśni, a rywalka musiała z tego skorzystać. Ostatecznie Amerykanka wygrała trzeciego seta (6:2) i tym samym całe spotkanie.
W półfinale w Hobart 16 stycznia Iva Jović zmierzy się z pogromczynią Emmy Raducanu, Australijką Taylah Preston. Z kolei w pierwszym meczu Australian Open Magda Linette zagra z 15. rakietą świata Emmą Navarro.