Jego marzeniem było zostać kulturystą albo chociaż przypominać budową ciała swoich idoli. Gdy był młody, chętnie ćwiczył, ale efekty nie były satysfakcjonujące. W pewnym momencie zgodził się, by wstrzyknąć w swoje bicepsy synthol, śmiertelnie niebezpieczną substancję. Mówiło się też, że w strzykawce znajdowała się mieszanka oleju mineralnego z alkoholem.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
— Dał mi to jakiś facet. Powiedział: Weź to, a natychmiast urośniesz. Załadowałem strzykawkę, wbiłem ją w rękę i od razu spuchła. Czasami czułem lekkie zawroty głowy, ale nic poza tym — mówił de Souza w wywiadzie z hiszpańskim dziennikiem „Marca”.
„Popeye” nie żyje. Publicznie przestrzegał o tym przed śmiercią
Z czasem zdał sobie sprawę, na jak niebezpieczny zabieg się zgodził. — Nie radzę nikomu brać tego olejku — przestrzegał innych jeszcze przed śmiercią.
W połowie stycznia 2026 r. z Brazylii nadeszły smutne wieści. „Popeye” zmarł w wieku 55 lat. Dzięki ksywce i wyglądzie kojarzony był ze znaną postacią z kreskówek, umięśnionego marynarza.
„Jego historia doprowadziła go do udziału w kilku programach telewizyjnych i materiałach dziennikarskich, stając się znaną postacią wśród licznej publiczności. W sieciach społecznościowych jego kariera wywołała również ciągłe debaty na temat estetyki, zdrowia i granic ludzkiego ciała” — pisze konto Body Building Total.
Lekarze ostrzegają, jak niebezpieczne są tego typu eksperymenty. Największym zagrożeniem jest zakażenie w organizmie, możliwe ropnie prowadzące do amputacji lub nawet śmierci.
„Efekty, jakie można uzyskać, stosując ten preparat, wydają się dość spektakularne, wzrost obwodu ramienia nawet o kilkadziesiąt centymetrów w ciągu kilku tygodni, bez jakiejkolwiek diety czy treningu” — pisał w Onecie ekspert Jacek Bilczyński.
„Największe niebezpieczeństwo powiązane jest z samą iniekcją. Mięśnie to tkanki bardzo silnie unaczynione. Zaaplikowanie lub przedostanie się środka do światła naczynia krwionośnego, jest śmiertelnie niebezpieczne. Kropelki tłuszczu są transportowane z krwią, docierając do coraz mniejszych naczyń krwionośnych, zwykle powodując ich zatkanie” — dodawał. Synthol to substancja sprzedawana jako olejek do pozowania, ale tak naprawdę stosuje się ją często do wstrzykiwania bezpośrednio do mięśni.