„Byłby to podwójny cios dla rosyjskiej machiny wojennej. Nie tylko pozbawilibyśmy ich nielegalnych dochodów wojennych, ale także znaleźlibyśmy sposób, by wesprzeć opór Ukrainy” — stwierdził anonimowy rozmówca „The Times”.
Brytyjskie siły specjalne są przygotowywane do abordażu statków rosyjskiej floty cieni w ramach akcji wymierzonej w rosyjską gospodarkę. Elitarne jednostki są obecnie szkolone do zjazdu po linach na pokład z helikopterów i przejmowania załóg. To najprostszy sposób przejmowania kontroli nad statkami floty cieni Władimira Putina.
Maria Zacharowa reaguje na doniesienia w sprawie floty cieni
Do doniesień prasowych podczas konferencji odniosła się rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa. Dyplomatka stwierdziła, że Londyn zaczął rozważać możliwość wykorzystania ustawy o sankcjach narodowych i praniu brudnych pieniędzy z 2018 r. jako podstawy prawnej do rozmieszczenia brytyjskich sił zbrojnych w celu zatrzymania statków na pełnym morzu.
Czytaj także w BUSINESS INSIDER
„Ten proces rozważań koncentruje się przede wszystkim na wyrządzeniu szkody rosyjskim interesom. Realizację takich agresywnych zamiarów będziemy traktować jako bezpośrednie naruszenie postanowień Konwencji ONZ o prawie morza z 1982 r., której przestrzegania tak gorliwie domagają się sami Brytyjczycy” — mówiła, cytowana przez TASS Zacharowa.
Według oficjalnych danych i wypowiedzi rosyjskich urzędników udział dochodów z ropy naftowej i gazu w budżecie federalnym Rosji w 2025 r. nie przekroczy 30 proc. Jednak to nie efekt dywersyfikacji zysków, a skutek sankcji i mniejszego zainteresowania rosyjską ropą.