Podczas konferencji prasowej premier Donald Tusk odniósł się do pytania o perspektywy poprawy relacji na linii rząd-prezydent. Wyjawił, że osobiście podjął próbę porozumienia podczas spotkania w cztery oczy.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jakie były główne tematy spotkania Tuska z prezydentem?

Co Donald Tusk sądzi o relacjach z Pałacem Prezydenckim?

Jakie zadania wydał Tusk szefom resortów siłowych?

Dlaczego kwestia obsady placówek dyplomatycznych jest problematyczna?

— Tłumaczyłem bardzo szczerze i bardzo cierpliwie, że są takie pola, gdzie nie ma dyskusji, nie ma w ogóle nad czym się zastanawiać. Trzeba współpracować — relacjonował Tusk, wskazując przede wszystkim na kwestie bezpieczeństwa państwa i energetyki. Premier zaznaczył, że polska dyplomacja nie powinna być miejscem na „robienie sobie na złość”.

Misja w Pałacu Prezydenckim. Tusk mówi wprost o relacjach z Nawrockim

Premier poinformował, że wydał polecenie szefom kluczowych resortów siłowych oraz służb specjalnych, aby udali się do prezydenta. Celem misji jest przekonanie głowy państwa do nominacji na pierwszy stopień oficerski dla funkcjonariuszy wywiadu.

— Zadaniem prezydenta nie jest utrudniać ich startu w tej ambitnej, patriotycznej, niełatwej drodze zawodowej, tylko go ułatwiać — stwierdził stanowczo Tusk. Podkreślił przy tym, że choć ma sprecyzowaną opinię na temat otoczenia prezydenta, nie zamierza ulegać emocjom, gdy w grę wchodzi bezpieczeństwo Polski.

Jednym z najtrudniejszych punktów we wzajemnych relacjach pozostaje kwestia obsady placówek dyplomatycznych. Donald Tusk zapowiedział, że szef MSZ Radosław Sikorski podejmie kolejną próbę dialogu z Karolem Nawrockim.

— Minister Sikorski będzie się starał po raz kolejny wytłumaczyć panu prezydentowi, na czym polegają reguły konstytucyjne w procesie nominacji — mówił premier. Według szefa rządu, uporządkowanie spraw kadrowych w dyplomacji jest kluczowe dla polskiej reputacji i pozycji międzynarodowej, która zależy od „porządku w tych sprawach”. Tusk wyraził nadzieję, że argumenty rządu wreszcie „zrobią jakieś wrażenie” na prezydencie.