Olga Glagoleva prowadzi na YouTube kanał „Rosjanka w Polsce”, na którym dzieli się doświadczeniami z życia w naszym kraju. W jednym z ostatnich nagrań porównała realia pracy w Polsce i w Rosji. Jak przyznaje, polski system ochrony pracowników był dla niej ogromnym zaskoczeniem. Umowy, jasno określony czas pracy czy możliwość dochodzenia swoich praw to – jej zdaniem – elementy, które w Polsce są czymś normalnym, a w Rosji często nie istnieją w praktyce.
Francuski milioner ostrzega Polaków. „Nie polecam”
Rosjanka nie kryje, że jej doświadczenia z rosyjskiego rynku pracy były bardzo trudne. Opowiada o powszechnym mobbingu, krzykach i poniżaniu pracowników przez przełożonych.
– To normalne, że ktoś na ciebie krzyczy, ktoś cię poniża, narzeka na ciebie – powiedziała w nagraniu na YouTubie. W Rosji panuje też przekonanie, że to szef ma pełną władzę, a pracownik powinien być wdzięczny za sam fakt zatrudnienia.
Glagoleva zwraca uwagę na ogromny lęk pracowników przed utratą pracy. Jak mówi, w Rosji nikogo nie dziwi możliwość zwolnienia „z dnia na dzień”.
Przywołuje własne doświadczenia z pracy na uczelni, gdzie przez wiele tygodni musiała pracować do późnych godzin nocnych, by przygotować dokumenty na kontrolę. Nawet zaplanowany urlop nie był respektowany. Telefon od przełożonej z żądaniem natychmiastowego powrotu był dla niej momentem przełomowym, po którym zdecydowała się rzucić pracę.
Dla kontrastu Olga podkreśla, że w Polsce zgłaszanie nadużyć ma sens. Pracownicy częściej walczą o swoje prawa, a toksyczne zachowania spotykają się z reakcją społeczną. Przytacza historię znajomego obcokrajowca, który mimo pracy bez umowy zgłosił pracodawcę do inspekcji pracy i odzyskał pieniądze.
Zapraszamy na grupę FB – #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.