We wtorek w Londynie odbyło się spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego z premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem. Po rozmowach na Downing Street prezydent spotkał się także z mediami, a jednym z głównych tematów była kwestia Grenlandii.
— Uważam, że dyskusja na temat Grenlandii powinna przede wszystkim pozostać sprawą między premierem Danii a prezydentem Donaldem Trumpem. Z jednej strony obserwujemy militarną agresję Federacji Rosyjskiej, z drugiej rywalizację gospodarczą między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. To właśnie w tym kontekście, przez ten pryzmat, patrzymy na Grenlandię — stwierdził Nawrocki w rozmowie z BBC Radio 4 Today.
Fragment wypowiedzi polskiego prezydenta dotyczący utrzymania sprawy w gestii premier Danii i prezydenta Stanów Zjednoczonych został później zacytowany na platformie X przez profil Globe View News. Wpis ten następnie udostępnił na swoim profilu Viktor Orban.
„Dobrze powiedziane. Słuszna uwaga!” — ocenił premier Węgier.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Co powiedział Viktor Orban o Grenlandii?
Jakie stanowisko zajmuje Karol Nawrocki w sprawie Grenlandii?
Co Donald Trump myśli o przejęciu Grenlandii?
Jakie działania podejmują europejskie państwa w związku z Grenlandią?
Donald Trump nie odpuszcza Grenlandii
Donald Trump już w sierpniu 2019 r. wyraził zainteresowanie przejęciem Grenlandii przez Stany Zjednoczone. W rozmowie z dziennikarzami stwierdził wówczas, że „chce ją kupić”, a całą operację określił jako „dużą transakcję nieruchomościową”. Po zakończeniu jego pierwszej kadencji pomysł został zarzucony, jednak teraz amerykański polityk postanowił do niego wrócić.
Od początku drugiej kadencji, którą rozpoczął w styczniu 2025 r., Trump wielokrotnie podkreślał konieczność przejęcia Grenlandii przez USA. Retoryka ta nasiliła się po wydarzeniach z 3 stycznia, kiedy amerykańskie wojska zaatakowały Wenezuelę i uprowadziły jej autorytarnego przywódcę Nicolasa Maduro.
W środę Trump napisał na platformie Truth Social, że jakakolwiek inna opcja niż Grenlandia „w rękach” Stanów Zjednoczonych jest „nie do przyjęcia”. Tym samym ponownie potwierdził roszczenia USA wobec duńskiego terytorium autonomicznego.
Zapytany o możliwą reakcję duńskiego wojska na Grenlandii w przypadku amerykańskiego ataku, minister obrony Danii Troels Lund Poulsen określił taki scenariusz jako hipotetyczny i ocenił, że jest mało prawdopodobne, aby jeden kraj NATO zaatakował drugi.
Tymczasem kilka państw europejskich, w tym Niemcy, Szwecja i Norwegia, poinformowało o wysłaniu swoich żołnierzy na Grenlandię. Prezydent Francji Emmanuel Macron ostrzegł w środę, że naruszenie suwerenności Grenlandii miałoby bezprecedensowe konsekwencje.