Według wysokiego rangą urzędnika amerykańskiego, cytowanego przez „NYT”, rozmowa telefoniczna między Netanjahu a Trumpem odbyła się w środę. Tego samego dnia prezydent USA zasugerował zmianę kursu, twierdząc, że otrzymał informacje od „bardzo ważnych źródeł”, iż Teheran wstrzymał egzekucje protestujących.

Choć Izrael był dotąd głównym orędownikiem twardej polityki wobec Teheranu, obawa przed zmasowanym odwetem rakietowym skłoniła premiera Netanjahu do naciskania na deeskalację.

TYLKO U NAS! Doda o aferze ze Smolastym. Nie kryła oburzenia. „To tchórz” Konflikt w Iranie wisi na włosku. Rynek ropy reaguje

Konflikt w Iranie wisi na włosku. Rynek ropy reaguje

W podobnym tonie wypowiadają się sojusznicy USA w Zatoce Perskiej. Przedstawiciele Kataru, Arabii Saudyjskiej, Omanu i Egiptu w ciągu ostatnich dwóch dni intensywnie dzwonili do Waszyngtonu z jasnym przekazem: atak USA doprowadzi do destabilizacji całego regionu.

Źródła „NYT” ujawniają, że kraje arabskie prowadzą skoordynowaną akcję. Z jednej strony proszą Trumpa o wstrzymanie ataku, a z drugiej – wysyłają do Teheranu ostrzeżenie: jeśli Amerykanie uderzą, nie atakujcie nas w odwecie.

Zmianę nastrojów widać także w ruchach wojsk. W ostatnich dniach Pentagon rozpoczął ewakuację części personelu z bazy Al-Udeid w Katarze (największej bazy USA w regionie), szykując się na irański ostrzał.

Finansowy upadek Iranu? "Szczury uciekają ze statku”

Finansowy upadek Iranu? „Szczury uciekają ze statku”

Żołnierze wracają do bazy

Jednak w czwartek urzędnik Pentagonu przekazał „NYT”, że poziom alarmu w bazie został obniżony, a żołnierze zaczęli wracać na swoje stanowiska. To sygnał, że widmo natychmiastowego uderzenia się oddala.

Sam Donald Trump, który jeszcze we wtorek pisał w mediach społecznościowych, że „pomoc jest w drodze”, w czwartek zmienił ton. Prezydent powołał się na doniesienia irańskiego wymiaru sprawiedliwości, który zaprzeczył wydaniu wyroku śmierci na jednego z protestujących Erfana Soltaniego.

"Chamenei: w toku". Iran między gniewem ulicy a polityczną pustką

„Chamenei: w toku”. Iran między gniewem ulicy a polityczną pustką

„To dobre wieści. Miejmy nadzieję, że to się utrzyma!” – napisał Trump, co analitycy interpretują jako szukanie pretekstu do wycofania się z groźby użycia siły.

Krwawy bunt przeciwko ajatollahom

Obecna fala protestów w Iranie to największy kryzys wewnętrzny reżimu od rewolucji 1979 roku. Demonstracje, które wybuchły 28 grudnia z powodów ekonomicznych (drastyczne podwyżki cen paliw i żywności), w obliczu 50-procentowej inflacji błyskawicznie przekształciły się w otwartą rebelię przeciwko władzy duchownych.

Odpowiedź Teheranu jest bezwzględna. Służby bezpieczeństwa otworzyły ogień do demonstrantów, a sądy grożą im karą śmierci za „walkę z Bogiem”. Aby ukryć skalę masakry, reżim odciął kraj od świata – całkowita blokada internetu trwa już ponad 140 godzin. To właśnie brutalność tych represji stała się bezpośrednim powodem, dla którego USA rozważają uderzenie militarne.

Zatonął irański frachtowiec. W ważnym dla Rosjan miejscu

Zatonął irański frachtowiec. W ważnym dla Rosjan miejscu

Amerykańscy urzędnicy ostrzegają, że prezydent nie odrzucił całkowicie opcji militarnych przedstawionych przez dowódców. Sytuacja w Iranie pozostaje tragiczna: według szacunków w protestach mogło zginąć nawet 3 tys. osób, a kraj wciąż odcięty jest od internetu.

Obawy Izraela i państw arabskich wynikają z doświadczeń z czerwca ubiegłego roku. Podczas 12-dniowego konfliktu, w którym USA zbombardowały trzy irańskie obiekty nuklearne, Teheran odpowiedział zmasowanym atakiem balistycznym.

Iran konfiskuje Starlinki. Musk udostępnił internet za darmo

Iran konfiskuje Starlinki. Musk udostępnił internet za darmo

Rakiety spadły wówczas na Izrael (powodując ofiary wśród cywilów) oraz na bazę Al-Udeid w Katarze. Region chce za wszelką cenę uniknąć powtórki tego scenariusza.

Źródło: „The New York Times”