Prezydent Karol Nawrocki zawetował w piątek ustawę wprowadzająca do polskiego porządku prawnego europejski akt o usługach cyfrowych (DSA).

Dalsze losy ustawy o DSA. Wiceminister apeluje do prezydenta

Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski poinformował na antenie Polsat News, że w ministerstwie rozpoczęły się już prace nad nowym kształtem ustawy, która ma chronić przed nielegalnymi treściami w internecie. Nie wykluczył, że zamiast jednego, rząd przygotuje kilka projektów, w tym taki, z którego zostaną wyjęte zapisy, które nie spodobały się prezydentowi.

 

– Jesteśmy otwarci, żeby to nie była jedna legislacja, ale na przykład dwie, żeby podzielić to na części – mówił Standerski. 

 

ZOBACZ: „Nonsensowna uwaga, niegrzeczna refleksja”. Emocje wokół weta prezydenta

 

Jak dodał przedstawiciel resortu cyfryzacji „ten system ochrony użytkowników musi zostać w Polsce wprowadzony”, dlatego konieczne jest zawarcie jak najszybszego porozumienia z prezydentem Karolem Nawrockim. 

 

– Zaczęliśmy już proces złożenia przepisów wdrażających akt o usługach cyfrowych ponownie, w wyniku konsultacji, które zakończymy w następnych dniach, będziemy podejmować decyzje – mówił gość Marka Tejchmana.

 

Dariusz Standerski przekazał, że resort chciałby, aby prezydent Nawrocki podpisał ustawę dot. bezpieczeństwa Polaków w sieci, dlatego Ministerstwo Cyfryzacji jest otwarte na dialog z Pałacem Prezydenckim.

 

– Zapraszamy Kancelarię Prezydenta, aby skorzystała z tego dialogu, o którym tak dużo mówi – apelował.

Cyberatak na Polskę. „To była skoordynowana grupa”

Sekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji nawiązał też do kwestii cyberataków na polską infrastrukturę energetyczną, do których doszło 28 i 29 grudnia 2025 roku. Informację tę potwierdził po czwartkowym spotkaniu z szefami służb specjalnych premier Donald Tusk.

 

– To był atak, który był celowany w poszczególne punkty całego systemu. Co oznacza, że był to atak skoordynowany nie w jednym miejscu, ale w wielu miejscach jednocześnie – mówił Standerski. Zdaniem przedstawiciela resortu, w Polsce coraz częściej będzie dochodzić do tego typu incydentów, dlatego należy się przed nimi skutecznie bronić. Szczególnie, że sposoby ich przeprowadzenia „stają się coraz bardziej różnorodne”. 

 

– To na pewno nie był atak, który mogła wykonać grupa amatorów, dzieciaków, która testuje wytrzymałość państwa. Na pewno była to grupa skoordynowana i mamy też przesłanki żeby sądzić, że była to grupa z poparciem państwa wrogiego Polsce – mówił Standerski. 

 

Dopytywany o to, jakie państwo mogło stać za zleceniem ataku na polską infrastrukturę energetyczną, Standerski odpowiedział: – Mamy takie przesłanki, które kierują nas w stronę Federacji Rosyjskiej. 

 

ZOBACZ: Zbigniew Bogucki premierem? „Każdy będzie lepszy niż Tusk”

 

Standerski przytoczył również statystyki dotyczące cyberataków przeprowadzonych w Polsce w ostatnich latach. Jak mówił polityk Nowej Lewicy, liczby te ukazują niepokojącą tendencję w kwestii bezpieczeństwa kraju.

 

– W 2024 roku zarejestrowano 111 tys. ataków, incydentów w cyberprzestrzeni. Najwięcej w administracji publicznej, później w sektorze finansowym oraz w sektorze energetycznym – mówił gość Polsat News.

 

Standerski podkreślił, że 2025 rok był pod tym względem rekordowy. Ministerstwo Cyfryzacji zarejestrowało aż 270 tys. tego typu incydentów, co oznacza wzrost o ponad 140 proc.

Akt o usługach cyfrowych. Weto prezydenta Nawrockiego

Akt o usługach cyfrowych to unijna regulacja, która nakłada na największe spółki świadczące usługi internetowe (powyżej 45 mln użytkowników w Europie, m.in. Meta, Microsoft, Google, Amazon, TikTok) nowe obowiązki sprawozdawcze wobec europejskich organów. Mają one odpowiadać za identyfikacje i usuwanie z platform treści nielegalnych w UE.

 

Administracje największych platform internetowych na mocy DSA odpowiadają pod rygorem wysokich kar za walkę z dezinformacją, cyberprzemocą, mową nienawiści, prześladowaniem. Akt wykorzystywany ma być także do walki z handlem ludźmi i handlem narkotykami.

 

Według prezydenta Karola Nawrockiego nowelizacja ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną idą za daleko w ograniczany swobody wypowiedzi w internecie. „Jako prezydent nie mogę podpisać ustawy, która w praktyce oznacza administracyjną cenzurę” – przekazał w mediach społecznościowych prezydent.

 

ZOBACZ: Zakaz mediów społecznościowych dla dzieci? Trwają prace nad projektem

 

Zastrzeżenia Pałacu Prezydenckiego wzbudziła m.in. instytucja zaufanego sygnalisty wprowadzona na mocy DSA. Chodzi o niezależne, eksperckie podmioty wyznaczone przez krajowych koordynatorów, które będą zgłaszać platformom nielegalne treści, a ich zgłoszenia będą musiały być traktowane przez moderację priorytetowo.

 

W ocenie prezydenta zaufani sygnaliści „za publiczne pieniądze mieliby wskazywać 'nieprawomyślne’ treści i obywateli”. „Ograniczanie wolności słowa jest niekonstytucyjne. Wykorzystanie do tego interesu najmłodszych – jest niemoralne” – ocenił Karol Nawrocki.

 

Czas na wdrożenie przez Polskę przepisów aktu o usługach cyfrowych upłynął w lutym 2024 r. W maju Komisja Europejska pozwała za to Polskę przed TSUE.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Czytaj więcej