Pierwsza połowa spotkania przebiegała pod dyktando „Blaugrany”. Goście nie zdołali jednak udokumentować swojej przewagi golami. Mimo dominacji w posiadaniu piłki, nie wykreowali sobie klarownych sytuacji do pokonania golkipera gospodarzy. Racing groźnie kontratakował i kilkukrotnie postraszył defensywę Katalończyków, lecz im również nie udało się skierować piłki do siatki.
ZOBACZ TAKŻE: Gigant zainteresowany Zalewskim! Polak trafi pod skrzydła znanego trenera?
Po zmianie stron Barcelona wrzuciła wyższy bieg. Już w pierwszych minutach swoje szanse mieli Lamine Yamal i Marcus Rashford, ale w obu sytuacjach refleksem wykazał się Jokin Ezkieta, bramkarz ekipy z Santander. Mimo upływu czasu, podopieczni Hansiego Flicka wciąż nie potrafili sforsować szczelnej defensywy gospodarzy.
Napór „Dumy Katalonii” przyniósł efekt w 66. minucie. Wystarczyło jedno genialne podanie Fermina Lopeza, by rozerwać linię obrony Racingu. W sytuacji sam na sam znalazł się Ferran Torres, który ominął bramkarza i z zimną krwią skierował piłkę do siatki. Tuż po zdobyciu gola hiszpański napastnik opuścił jednak boisko, a w jego miejsce wszedł Robert Lewandowski.
W 77. minucie kibice gospodarzy zerwali się z miejsc, gdy do siatki „Blaugrany” trafił Manex Lozano. Radość była jednak przedwczesna – rezerwowy „Racinguistas” znajdował się na spalonym i gol został anulowany. Kilkadziesiąt sekund później swoją szansę miał kapitan reprezentacji Polski. Lewandowski znalazł się w dogodnej sytuacji do dobitki, ale uderzył w bramkarza, który popisał się świetną interwencją.
Zaledwie kilka minut później Lozano ponownie skierował piłkę do bramki strzeżonej przez Joana Garcię. Sędzia linowy jednak ponownie podniósł chorągiewkę i zasygnalizował pozycję spaloną. W samej końcówce 18-letni napastnik Racingu stanął przed szansą na wyrównanie, jednak w decydującym momencie golkiper gości wyszedł zwycięsko z sytuacji sam na sam.
W ostatniej minucie doliczonego czasu gry natomiast wynik ustalił Lamine Yamal. Skrzydłowy skierował piłkę do pustej bramki po asyście Raphinhi.
Cały mecz z ławki rezerwowych Barcelony obserwował Wojciech Szczęsny.
Co ciekawe, w ćwierćfinale rozgrywek zabraknie ubiegłorocznego finalisty, Realu Madryt. Zespół pod wodzą nowego szkoleniowca, Alvaro Arbeloi, sensacyjnie przegrał w 1/8 finału z drugoligowym Albacete 2:3. Przypomnijmy, że to właśnie „Duma Katalonii” broni tytułu wywalczonego przed rokiem.
Racing Santander – FC Barcelona. Wynik meczu. Kto wygrał w Pucharze Króla?
Racing Santander – FC Barcelona 0:2 (0:0)
Bramki: Ferran Torres 66, Lamine Yamal 90+5.
Racing: Jokin Ezkieta – Alvaro Mantilla, Javier Castro, Manu, Mario Garcia (72. Inigo Vicente) – Suleiman Camara, Aritz Aldasoro (60. Damian Rodriguez), Maguette Gueye, Inigo Sainz-Maza (77. Andres Martin) – Juan Arana (46. Manex Lozano), Giorgi Guliashvili (60. Marco Sangalli).
Barcelona: Joan Garcia – Jules Kounde, Pau Cubarsi, Gerard Martin, Alejandro Balde – Marc Casado (84. Eric Garcia), Marc Bernal (58. Fermin Lopez), Dani Olmo (68. Pedri) – Lamine Yamal, Ferran Torres (68. Robert Lewandowski), Marcus Rashford (68. Raphinha).
Żółte kartki: Mario Garcia, Damian Rodriguez, Inigo Vicente, Marco Sangalli – Fermin Lopez.
Sędziował: Jose Maria Sanchez Martinez (Hiszpania).