Akt oskarżenia trafił do sądu 9 stycznia. Prokuratura opisuje, że funkcjonariusze mieli bić zatrzymanych pięściami i otwartą dłonią, a także uderzać kolbami broni. Część zdarzeń mieli nagrywać i fotografować, pokazując twarze ofiar. Śledztwo prowadzi lizboński Departament Dochodzeń i Działań Karnych.
Według materiału śledczych celem byli głównie uzależnieni i drobni przestępcy, często cudzoziemcy lub osoby bezdomne. W jednym z opisanych przypadków jeden z oskarżonych miał użyć pałki, którą zgwałcił i pobił mężczyznę, a następnie porzucił go na ulicy. Prokuratura odnotowała też podobną sytuację z użyciem pałki oraz kija od szczotki.
W kolejnym epizodzie opisanym w akcie oskarżenia zatrzymanemu mężczyźnie przystawiono broń do głowy, a następnie – jak opisano – wymierzono mu ciosy w głowę i uderzenia w tułów. Gdy przy innym mężczyźnie znaleziono nóż, jeden z policjantów miał obciąć mu część jego dredów i wyrzucić je do kosza, podczas gdy drugi nagrywał ten incydent telefonem.
W akcie oskarżenia zapisano, że wszystkie akty przemocy nagrywano i często udostępniano w grupach na WhatsAppie, w których miały być dziesiątki policjantów. Prokuratorzy wskazali, że czyny przypisywane funkcjonariuszom, będącym na początku kariery, miały miejsce w krótkim okresie, ale świadczą o – jak to ujęto – powtarzalnej i zamierzonej postawie, braku empatii i świadomym wykorzystywaniu swojej władzy.
Jeden z policjantów usłyszał 29 zarzutów, drugi – sześć. Śledczy zidentyfikowali też kilka innych osób jako rzekomych współsprawców, jednak nie postawiono im formalnych zarzutów.
Źródło: dailymail.co.uk