Rząd stoi przed wyzwaniem zwiększenia funduszy na waloryzację emerytur i rent. Obecnie szacuje się, że potrzeba będzie nawet dodatkowego miliarda złotych na ten cel – informuje piątkowy „Fakt”. Budżet na 2026 r. przewiduje blisko 23 mld zł na waloryzację świadczeń oraz 33 mld zł na trzynastki i czternastki.

Z czego to wynika? Waloryzacja świadczeń zależy głównie od poziomu inflacji, a ta spada od momentu, gdy osiągnęła swój szczyt po wybuchu wojny w Ukrainie. Tabloid wyjaśnia, że chodzi o wskaźnik wzrostu cen dla gospodarstw emerytów i rencistów. Główny Urząd Statystyczny podał, że wyniósł on 4,2 proc. Rząd zaś prognozował 4 proc.

Dokładne dane na temat marcowej – i najprawdopodobniej jedynej w 2026 r. – waloryzacji świadczeń poznamy pod koniec przyszłego miesiąca. Jeśli jednak założenia do budżetu okażą się trafne, minimalna emerytura brutto wzrośnie z 1878 zł do 1974 zł. Przekłada się to na podwyżkę o niemal 87 zł na rękę.

„Niemcom się to nie podobało”. Mówi, jaki miał problem z biznesem za granicą

Moment złożenia wniosku o emeryturę może realnie wpłynąć na wysokość świadczenia – nawet o kilkaset złotych miesięcznie. W 2026 r. kluczowe znaczenie będą miały dwa terminy, które pozwalają skorzystać z waloryzacji i uniknąć trwałych strat, jak pisał na początku roku „Dziennik Gazeta Prawna”.

Pierwszym korzystnym momentem jest luty 2026 r. Złożenie wniosku najpóźniej do końca tego miesiąca oznacza, że nowy emeryt zostanie objęty marcową waloryzacją świadczeń. Dodatkowo w kwietniu taka osoba otrzyma trzynastą emeryturę.

Drugim, często jeszcze bardziej opłacalnym terminem jest lipiec 2026 r. W czerwcu ZUS przeprowadza roczną waloryzację składek i kapitału emerytalnego. To jedna z największych jednorazowych podwyżek kont emerytalnych. Złożenie wniosku od lipca pozwala uwzględnić całą tę waloryzację w wyliczeniu świadczenia – podał „DGP”.

Jak to wygląda w praktyce? Przy kapitale 500 tys. zł emerytura obliczona od lipca może być o ok. 270 zł wyższa niż przy wniosku złożonym w czerwcu, a przy 600 tys. zł różnica sięga nawet blisko 500 zł miesięcznie.

Za najmniej korzystne uznaje się marzec, kwiecień i maj 2026 r. Osoby, które złożą wniosek w tym okresie, nie skorzystają ani z czerwcowej waloryzacji kapitału, ani z jej efektu w wysokości świadczenia.