Prawdziwe dziennikarstwo. Niezależna redakcja. ZA DARMO.
Gdy w niedzielę w Wirtualnej Polsce opisaliśmy, że osobą, z którą podczas Pielgrzymki Kibiców na Jasnej Górze serdecznie witał się prezydent Karol Nawrocki, jest Tomasz P. ps. „Dragon”, wybuchła burza. Politycy i komentatorzy nieprzychylni PiS zaczęli krytykować głowę państwa za wylewne gesty wobec kryminalisty, politycy PiS bagatelizowali sprawę, a Kancelaria Prezydenta twierdziła, że nie wiedziała o przeszłości człowieka zaproszonego na spotkanie z prezydentem.
Prezydent Nawrocki i serdeczne powitanie z szefem gangu kiboli
Tomasz P. ps. „Dragon” to lider środowiska pseudokibiców Jagiellonii Białystok, był wiele razy skazywany za ciężkie przestępstwa. W 2006 r. „Dragon” był karany za napaść z użyciem broni lub innego niebezpiecznego przedmiotu na funkcjonariusza publicznego, kolejny wyrok to dwa i pół roku więzienia za podżeganie do napadu, do którego doszło w 2008 r. w Ostrowi Mazowieckiej. Zginęła w nim jedna osoba. W marcu 2014 r. został skazany na dziewięć miesięcy za zastraszanie świadków innego napadu. Wiele razy stawał przed sądami jako obwiniony o wykroczenia w trakcie wyjazdów na mecze Jagiellonii.
Karol Nawrocki wita się z Tomaszem P. ps. „Dragon”
Te wyroki się zatarły: sąd na wniosek obrońcy skrócił okres, po którym do tego doszło. „Dragon” może więc mówić dziś, że jest niekarany. Ale wciąż czeka go wyrok w głównej sprawie dotyczącej kiboli Jagiellonii Białystok.
To śledztwo zaczęło się w 2013 r. od operacji specjalnej Centralnego Biura Śledczego Policji. Dwóch policjantów pod przykryciem weszło w struktury grupy skinheadów, powiązanych z kibicami Jagiellonii. W efekcie rozpracowano potężny gang, który zajmował się handlem narkotykami, czerpaniem korzyści z prostytucji, bójkami, wymuszeniami.
Jego członkowie mieli też propagować faszystowski ustrój państwa oraz publicznie nawoływać do nienawiści na tle różnic narodowościowych. W sumie prokuratorzy postawili zarzuty 115 osobom. Według śledczych jedną z osób, które kierowały grupą, był Tomasz P. ps. „Dragon”. Członkiem gangu miał być też jego brat Mateusz P. ps. „Młody Dragon”. On też w sobotę 10. stycznia był na pielgrzymce na Jasnej Górze.
Śledztwo w Prokuraturze Apelacyjnej w Białymstoku prowadził z sukcesami prokurator Grzegorz Masłowski. Ale wraz z przyjściem do władzy PiS, a do Ministerstwa Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, Masłowski został odsunięty od sprawy i zdegradowany do prokuratury okręgowej. Politycy PiS nie ukrywali sympatii dla kiboli. W 2019 r. „Dragon” uczestniczył w kontrmanifestacji przeciwko Marszowi Równości w Białymstoku z działaczami Prawa i Sprawiedliwości.
Karol Nawrocki i 32 rozbójników. Wszystkie przestępstwa uczestników słynnej ustawki. Oto z kim ramię w ramię bił się kandydat PiS
Polityk PiS i obecny zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Adam Andruszkiewicz wprost mówi Wirtualnej Polsce: – Braci Tomasza i Mateusza P. poznałem wiele lat temu w czasie wydarzeń publicznych, będąc jeszcze liderem Młodzieży Wszechpolskiej w Białymstoku, kiedy to jako organizacje narodowe aktywnie organizowaliśmy wiele inicjatyw patriotycznych na Podlasiu, tj. Marsz Niepodległości czy Marsz Żołnierzy Wyklętych, a środowisko kibiców Jagiellonii Białystok czynnie wspierało takie bardzo zacne i potrzebne inicjatywy. (…) Ostatnio widzieliśmy się jesienią ubiegłego roku, przy okazji odsłonięcia pomnika poświęconego Żołnierzom Wyklętym w Białymstoku, które było wydarzeniem otwartym.
Zdjęcie z akt sprawy © archiwum
Terror, strach i hajlowanie
Postępowanie w sprawie grupy kierowanej przez Dragona trafiło w końcu do Sądu Okręgowego w Białymstoku w 2020 r. Podzielono je na dwie sprawy ze względu na liczbę oskarżonych. Tomasz P. został oskarżony m.in. o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, udział w bójkach, pozbawienie innych osób wolności, publiczne propagowanie ustroju totalitarnego lub nawoływanie do nienawiści (art. 256 kodeksu karnego) oraz wytwarzanie, posiadanie i rozpowszechnianie materiałów zawierających takie treści w celu ich dalszego szerzenia.
Według aktu oskarżenia Tomasz P. „wziął udział w produkcji materiału propagującego faszystowski ustrój państwa, nawołującego do nienawiści (…) w postaci fotografii i filmu uwidaczniających swastyki (…) hasła terror i strach oraz mężczyzn oddających salut hitlerowski”. Co więcej, „ujawniono materiał foto dotyczący rasistowskich i nazistowskich zachowań (…) oraz zdjęcia z meczu Pucharu Polski pomiędzy Jagiellonią Białystok i Pogonią Szczecin, na których część pseudokibiców Jagiellonii Białystok, w tym Tomasz P., (…) wznosi ręce w pozdrowieniu faszystowskim, a (…) w miejscu zamieszkania oskarżonych braci Tomasza P. ps. „Dragon” i Mateusza P. (…) ujawniono materiał foto dotyczący rasistowskich i nazistowskich zachowań w miejscach publicznych i na zamkniętych spotkaniach (…) oraz zdjęcia jednoznacznie identyfikujące pseudokibiców jako rasistów lub nazistów”.
8 lipca 2024 r. sąd w Białymstoku skazał 46 kiboli, w tym „Dragona” i jego młodszego brata. Tomasz P. usłyszał wyrok łączny 6 lat pozbawienia wolności. Jego brat Mateusz P. 3 lata. Obrońcy od razu zapowiedzieli apelację i wystąpili do sądu o uzasadnienie wyroku. Ostatecznie sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Białymstoku po ponad roku, 7 listopada 2025 r. Do dziś nie ma wyznaczonego terminu posiedzenia. „Planowany wstępnie termin rozprawy to koniec drugiego kwartału 2026 r.” – poinformowała nas sędzia Halina Czaban, rzecznik SA w Białymstoku.
Postanowiliśmy sprawdzić, kiedy zatem przedawniają się czyny, za które sądzeni byli bracia P. Okazuje się, że zarzuty propagowania nazizmu przedawniły się we wrześniu 2025 r., a posiadania i rozpowszechniania materiałów zawierających takie treści w maju 2025 r. Za te czyny sąd II instancji nie może więc już Tomasza ani Mateusza P. skazać. W pierwszej instancji ukarano ich za to karami: półtora roku z 6 lat całego wyroku w przypadku Tomasza P. oraz pół roku z trzech lat wyroku Mateusza P.
Jeśli nie uda się prawomocnie zakończyć procesu do sierpnia 2026 r. to przedawnią się kolejne zarzuty – dotyczące udziału w jednej z ustawek.
Dopiero w 2038 r. przedawni się karalność kierowania zorganizowaną grupą przestępczą.
Kapelan prezydenta znał „Dragonów”
Zapytaliśmy Kancelarię Prezydenta, jak w kontekście polskiej historii Karol Nawrocki podchodzi do faktu, że Tomasz i Mateusz P. zostali skazani w pierwszej instancji za propagowanie faszyzmu? „Propagowanie ideologii totalitarnych jest w Polsce prawnie zakazane. Dodatkowo, zgodnie z art. 13 Konstytucji RP zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu. Propagowanie ideologii totalitarnych, uwzględniając polskie doświadczenia tragicznych zmagań z dwoma totalitaryzmami: niemieckim nazizmem i sowieckim komunizmem, zasługuje nie tylko na potępienie, ale przede wszystkim wymaga stanowczej i zdecydowanej reakcji organów ścigania”.
Równocześnie kancelaria przyznała, że kapelan Prezydenta RP ks. Jarosław Wąsowicz, który jak co roku był odpowiedzialny za organizację Pielgrzymki Kibiców na Jasną Górę, znał wcześniej obu „Dragonów”. Uczestniczyli razem „w otwartych wydarzeniach o charakterze patriotycznym”.
Szymon Jadczak, dziennikarz Wirtualnej Polski