W rozmowie z dziennikiem „Observatorul de Nord” Munteanu zaznaczył, że popierając scenariusz zjednoczenia Mołdawii z Rumunią, prezentuje jedynie „osobisty pogląd”.

— Ja, jako Alexandru Munteanu, zagłosowałbym za tym pomysłem — oświadczył szef mołdawskiego rządu. Munteanu zaznaczył, że „na razie najważniejszym celem” Mołdawii jest wejście do Unii Europejskiej. — Myślę, że już robimy w tej sprawie więcej, niż to konieczne — dodał.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Połączenie dwóch krajów w Europie w jeden? Prezydentka: zagłosowałabym „za”

W opublikowanym w niedzielę wywiadzie dla brytyjskiego podcastu „The Rest is Politics” Sandu po raz kolejny powiedziała o swoim osobistym stosunku do ewentualnego zjednoczenia Mołdawii z Rumunią. Zastrzegła zarazem, że obecnie większość mołdawskiego społeczeństwa sprzeciwia się takiemu scenariuszowi.

W czwartkowym wywiadzie dla PAP ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich Kamil Całus powiedział, że słowa Sandu o poparciu dla zjednoczenia z Rumunią nie są niczym nowym. Podkreślił, że w przewidywalnej przyszłości nie należy spodziewać się żadnych zmian w dotychczasowej polityce Kiszyniowa i Bukaresztu.

Przed II wojną światową obecna Mołdawia stanowiła część Rumunii; w czerwcu 1940 r. została siłą włączona do Związku Sowieckiego i przekształcona w jedną z republik ZSRR. W 1991 r. Mołdawia ogłosiła niepodległość.