Zaznaczył, że mimo sporów Europa musi współpracować z USA w zakresie wspólnych priorytetów, takich jak inicjatywa pod przewodnictwem Francji na forum G7, mająca zmniejszyć zależność od Chin w zakresie metali ziem rzadkich.

– Dialog musi trwać tak długo, jak nie zostaną przekroczone granice, których nie należy przekraczać – powiedział Lescure. Podkreślił, że USA i Francja są bliskimi sojusznikami od 250 lat.

Zapytany, czy na ewentualne zajęcie Grenlandii przez USA Unia Europejska powinna odpowiedzieć sankcjami gospodarczymi, Lescure odmówił wchodzenia w tę kwestię. Przyznał jednak, że „gdyby do tego doszło, znaleźlibyśmy się w zupełnie nowym świecie i musielibyśmy się odpowiednio dostosować”.

UE i USA łączą relacje handlowe, których wartość w 2024 roku przekroczyła 1,6 biliona euro, a Stany Zjednoczone są największym rynkiem eksportowym bloku.

Kolejnym punktem zapalnym są unijne regulacje dotyczące działalności amerykańskich gigantów technologicznych. Regulacjom tym sprzeciwiają się USA. Lescure powiedział „FT”, że w rozmowie z Bessentem podkreślił, że UE będzie stosować własne przepisy wobec wszystkich działających na kontynencie firm.

Francuski minister zauważył, że rozmowy z Bessentem i innymi szefami resortów finansów G7 w Waszyngtonie w tym tygodniu pokazały chęć pracy nad dywersyfikacją łańcuchów dostaw pierwiastków ziem rzadkich w celu zmniejszenia zależności od Chin.

– Musimy działać szybciej we wszystkich tych kwestiach, ponieważ ani Chiny, ani USA nie będą czekać – powiedział. – Europa musi potwierdzić swoją siłę mocarstwa rynkowego i gospodarczego.