Południowokoreańscy sędziowie uznali, iż Jun Suk Jeol jest winny fałszowania oficjalnych dokumentów, niszczenia dowodów, utrudnianie służbom aresztowania oraz nieprzestrzegania należytych procedur przed ogłoszeniem stanu wojennego w 2024 roku. To pierwszy wyrok związany z zarzutami, jakie postawiono Junowi w związku z wydarzeniami z 2024 roku.

 

ZOBACZ: Medal noblowski przekazany Trumpowi. „Za oddanie wolności”

 

– Oskarżony nadużył swoich ogromnych wpływów jako prezydent, aby uniemożliwić wykonanie legalnych nakazów przez funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa. W praktyce sprowadziło się to do prywatyzacji lojalnych wobec Korei urzędników dla osobistego bezpieczeństwa i korzyści – powiedział przewodniczący sędziów.

Były prezydent Korei Południowej skazany. Jest wyrok w głośnej sprawie

Tuż po ogłoszeniu wyroku prawniczka byłego prezydenta oświadczyła, że złoży on apelację. – Wyrażamy ubolewanie, że decyzja została podjęta w sposób upolityczniony – powiedziała cytowana przez agencję Reuters.

 

Wyrok pięciu lat więzienia dotyczy utrudniania śledztwa, jednak w odrębnym procesie Jun może zostać skazany nawet na karę śmierci.

 

ZOBACZ: Rosja ostrzega Wielką Brytanię. „Stanie się stroną konfliktu”

 

Jun Suk Jeol argumentował, że ogłoszenie stanu wojennego leżało w zakresie jego uprawnień jako prezydenta i działanie to miało na celu zaalarmowanie opinii publicznej o utrudnianiu pracy rządu przez partie opozycyjne.

 

Koreański parlament, w ciągu kilku godzin przegłosował uchylenie dekretu o stanie wojennym, a następnie postawił w stan oskarżenia, zawieszając jego uprawnienia.

Prezydent próbował wprowadzić stan wojenny. Co mu grozi?

Chociaż próba wprowadzenia stanu wojennego przez Jun trwała tylko około sześciu godzin, wywołała ona falę szoku w Korei Południowej, która jest czwartą co do wielkości gospodarką Azji, kluczowym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych w zakresie bezpieczeństwa i od dawna uważana jest za jedną z najbardziej odpornych demokracji na świecie.

 

ZOBACZ: Władze Iranu wyprowadzają fundusze z kraju. „Szczury uciekają ze statku”

 

W kwietniu ubiegłego roku został on usunięty ze stanowiska przez Trybunał Konstytucyjny, który orzekł, że naruszył on obowiązki związane z pełnioną funkcją. Służby dwukrotnie próbowały aresztować prezydenta. W akcji wzięło udział ponad 3000 funkcjonariuszy policji.

 

Aresztowanie Jun było pierwszym w historii aresztowaniem urzędującego prezydenta Korei Południowej.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


bp
/ polsatnews.pl

Czytaj więcej