— Zwykłe tchórzostwo i wielki błąd, chowanie głowy w piasek i nieangażowanie się. Nieobecny traci, tchórzy nikt nie traktuje poważnie — mówił w czwartek w Onecie gen. Roman Polko, były szef GROM. — Nic dziwnego, że i Francuzi, i Niemcy coraz rzadziej zapraszają nas do wspólnych inicjatyw — zaznaczył.

Gen. Polko odniósł się w ten sposób do decyzji polskich władz, aby nie wysyłać polskich żołnierzy na Grenlandię. Swoje wojska na duńską wyspę wysyłają m.in. Niemcy, Francja czy Szwecja.

W piątek o słowa generała został zapytany przez dziennikarzy minister obrony narodowej.

— Polska dba o to, co jest ważne dla naszego bezpieczeństwa. To współdziałanie sojuszników na czele z USA. Nie ma NATO bez USA. Rolą Polski jest łączenie — podkreślił Kosiniak-Kamysz.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jakie są słowa Władysława Kosiniaka-Kamysza na temat współpracy z Danią?

Co gen. Roman Polko powiedział o decyzji niewysyłania żołnierzy na Grenlandię?

Ile myśliwców MiG-ów Polska może przekazać Ukrainie?

Jakie jest stanowisko Polski w sprawie jedności Sojuszu?

Kosiniak-Kamysz: rolą Polski jest łączenie

— Dzisiaj ważne jest to, żeby Dania, którą bardzo szanujemy, która ma wyłączne prawo do Grenlandii jako swojego terytorium zależnego, doszła do porozumienia z USA — podkreślił wicepremier, dodając, że „Dania jest sprytnym państwem”.

— Myślę, że ten proces zakończy się dobrze. Jesteśmy otwarci na współpracę z Danią, więc nie ma potrzeby żadnej emocjonalnej reakcji — mówi minister.

— Pomiędzy przyjaciółmi mogą być różnice zdań, emocje, ale nie może być różnic co do celu, jakim jest budowa bezpieczeństwa. Wierzę, że ten punkt widzenia będzie zawsze obecny — podkreślił Kosiniak-Kamysz.

Minister na konferencji zabrał również głos w sprawie myśliwców dla Kijowa. — Liczba przekazanych MiG-ów Ukrainie zależy de facto od oceny ich przydatności. Wiem, że padła liczba dziewięciu. Czy ona jest ostateczna, tego bym nie powiedział. To wszystko podlega jeszcze dyskusji i ocenie — tłumaczy minister.