Żona Bartosza Kurka przeszła operację

We wtorek 13 stycznia żona Bartosza Kurka zamieściła w sieci wpis, w którym pokazała, że jest w szpitalu. „Jak mówi japońskie przysłowie 七転び八起き można upaść siedem razy, ważne, żeby wstać za ósmym” — pisała na Instagramie Anna Kurek, a teraz w swoim vlogu wyjaśniła, co się stało. Okazało się, że doznała pęknięcia łękotki.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Anna Kurek doznała dotkliwej kontuzji

„Tydzień temu znowu mi pękła łękotka [kilka lat temu sportsmenka miała podobny uraz — przyp. red]. I znowu w dość kiepskim momencie. […] Teraz kiedy złapałam rytm, kiedy złapałam kontakt z dziewczynami, kiedy ta gra na boisku naprawdę fajnie nam się układała i to jeszcze na takim meczu… miałam 60 ataków. […] Czułam się dobrze, w końcu wskoczyłam na poziom, o którym marzyłam” — zaczęła opowiadać w swoim vlogu Anna Kurek.

„Mecz był w sobotę. W niedzielę obudziłam się ze spuchniętym kolanem, z taką banią się wielką obudziłam. Myślałam, że to może przemęczenie. Pojechałam na halę, zagrałam mecz z tym kolanem spuchniętym. Kolano buła totalna, zgięcia zero […] grałam strasznie, nie mogłam kroku zrobić” — dodała siatkarka, wskazując, że fizjoterapeutka od razu kazała jej się udać do szpitala, jednak ona chciała czekać, sugerując przemęczenie.

Sytuacja miała miejsce pod koniec roku, a później przez świąteczno-noworoczną przerwę Anna Kurek nie mogła wykonać badań, bo niemal wszystko w Japonii było zamknięte. Przez to operację przeszła dopiero kilka dni po tym, jak doznała urazu.

Anna Kurek na instastoriesAnna Kurek na instastories (Foto: Instagram)Po operacji w Japonii ma się dobrze

„Doktor wsadził mi gigantyczną igłę w kolano, żeby zdjąć ten płyn, nie macie pojęcia, jakie to jest uczucie, jakby wam ktoś wyciągał wnętrzności z kolana, dość sporo tego płynu było i potem dostałam kwas hialuronowy, okropne uczucie i po godzinie wyniki były. Widziałam, po minie lekarza, że nie jest dobrze” — zaznaczyła żona Bartosza Kurka, dodając, że doktor powiedział jej, że ma pękniętą łękotkę. Ona później radziła się kilku specjalistów i wszyscy byli zgodni, że musi przejść zabieg. Ze względu na logistykę ten odbył się w Japonii.

Anna Kurek na instastories Anna Kurek na instastories (Foto: Instagram)

W swoim vlogu Anna Kurek zaznaczyła, że po operacji będzie mogła dość szybko wrócić do gry, co ją cieszy, gdyż mocno walczyła o to, by wskoczyć na poziom, na jakim grała przed laty. Dodała też, że klub ze spokojem przyjął wieści o kontuzji, a jego pracownicy okazali się pomocni. Ona z kolei powoli zaczyna rehabilitację.