„Father Mother Sister Brother” to najnowszy film Jima Jarmuscha. Debiutował we wrześniu 2025 roku podczas festiwalu w Wenecji, gdzie otrzymał główną nagrodę wydarzenia – Złotego Lwa. Reżyser w trzech nowelach skupia się na trudnych relacjach rodzinnych.

Wygrana „Father Mother Sister Brother” w Wenecji była o tyle zaskakująca, że po pierwszych pokazach przeważały negatywne recenzje. Krytyczka Małgorzata Steciak oceniła decyzję jury pod przewodnictwem Alexandra Payne’a jako „zachowawczą, bezpieczną i rozczarowującą”. „Ogromnie szkoda, że jury nie doceniło bardziej oryginalnych reżyserskich głosów” – stwierdziła. Innego zdania był Kuba Armata, który w recenzji dla Interii opisał film Jarmuscha jako „głęboko poruszający, mimo nieprzyzwoicie prostej struktury”.


Zdjęcie





Cate Blanchett, Charlotte Rampling i Vicky Krieps w filmie Jima Jarmuscha „Father Mother Sister Brother”
/materiały prasowe

Reżyserka Nia DaCosta rozwija uniwersum stworzone przez Danny’ego Boyle’a i Alexa Garlanda w filmie „28 lat później”, a jednocześnie wywraca je do góry nogami.

W kontynuacji tej epickiej opowieści dr Kelson (Ralph Fiennes) znajduje się w trudnych okolicznościach, których konsekwencje mogą zmienić świat, jaki zna. Spotkanie Spike’a (Alfie Williams) z Jimmym Crystalem (Jack O’Connell) staje się koszmarem, od którego nie może uciec. W świecie „28 lat później: Świątyni kości” zarażeni nie są już największym zagrożeniem dla przetrwania – nieludzkość ocalałych może być dziwniejsza i bardziej przerażająca.



Wideo






„28 lat później: Świątynia kości” [trailer]
materiały prasowe

Po katastrofie, która niemal zniszczyła naszą planetę i doprowadziła do zagłady większości jej mieszkańców, John Garrity wraz z żoną i synem próbuje zacząć nowe życie w spustoszonym świecie. Zmuszeni do opuszczenia bezpiecznego bunkra na Grenlandii, wyruszają przez zrujnowaną Europę w poszukiwaniu terenów nadających się do zamieszkania. Mówi się, że na południu dawnej Francji powietrze i woda są na tyle czyste, że jest szansa na przeżycie. Najpierw trzeba tam jednak dotrzeć. Droga wiedzie przez zrujnowane, wyludnione miasta i skażone pustynie, które były kiedyś ludzkimi siedliskami. Najbardziej niebezpieczne są jednak tereny opanowane przez ocalałych, którzy dla przetrwania są gotowi na wszystko. Każdy dzień tej wędrówki może okazać się ostatnim, a każdy nowy przyjaciel może stać się śmiertelnym wrogiem.

„Greenland 2” to kontynuacja widowiska z 2020 roku. W główną postać, inżyniera Johna Garrity’ego ponownie wciela się hollywoodzki gwiazdor Gerard Butler. „Pracując nad tym filmem, musiałem dać z siebie wszystko. Pod wieczór ledwo właziło się do łóżka, a nazajutrz zaczynało od nowa. Każdego dnia realizowaliśmy aż po 220 ujęć. […] Wiedziałem o wymaganiach fizycznych i emocjonalnych, które na nas czekały. Miało być dużo biegania, krzyków, płaczu i… przytulania się” – wyznaje aktor.


Zdjęcie





Kadr z filmu „Greenland 2″
/Monolith Films /materiały prasowe

Phillip (Brendan Fraser) jest Big in Japan. Swoją posturą zdecydowanie wyróżnia się na tokijskiej ulicy. Niełatwo mu znaleźć pracę w zawodzie aktora – zasłynął niegdyś występem w reklamie i odtąd jeździ na przesłuchania, ale poza rolą admirała w „Madame Butterfly” zapotrzebowanie na białego zwalistego faceta nie jest zbyt duże. Pewnego dnia otrzymuje propozycję, by wcielił się w rolę amerykańskiego gościa na czyimś pogrzebie – zostaje zatrudniony w agencji, która zapewnia brakujących uczestników przeróżnych tradycyjnych ceremonii. Choć odmienny kulturowo pomysł początkowo wzbudza w nim opór, Phillip stopniowo zanurza się w życie swoich „klientów” i otwiera się na wpływ, jaki oni wywierają na niego.

„Rodzina do wynajęcia” to powrót Brendana Frasera na duże ekrany po jego oscarowej roli w „Wielorybie” z 2022 roku. Aktor przyznał, że po laurach, które otrzymał, jest bardziej wybredny w doborze ról. „To film, który przekona wszystkich, że mają swoje miejsce na świecie, nawet w momencie, gdy czują się najgorzej. Wiem, że nie jestem osobą, która powinna mówić, czy to dobry film, ale to jest naprawdę dobry film. Hikari to niezwykła nowa reżyserka. Uważajcie na nią” – mówił Fraser podczas promocji filmu.


Zdjęcie





Brendan Fraser w filmie „Rodzina do wynajęcia”
/materiały prasowe

Jedenastoletnia Karin straciła niedawno mamę. Ojciec zostawia ją pod opieką dziadka, a sam znika, żeby załatwić „ważne sprawy”. W świątyni, którą opiekuje się staruszek, Karin poznaje Anzu, mówiącego kota wielkości człowieka. A kot, jak to kot, chodzi swoimi ścieżkami, a przy tym jest leniwy i złośliwy. Mimo to jeździ na skuterze, dużo rozmawia przez komórkę i świadczy usługi jako masażysta. Z tęsknoty za ojcem, a przede wszystkim nieżyjącą matką, Karin wyrusza w wielką przygodę do Tokio, a podróżujący z nią Anzu niespodziewanie okazuje się dobrym towarzyszem podróży.

„Anzu. Kot-duch” to pełna humoru historia nie tylko dla miłośników kotów i japońskiej animacji. To wzruszający i ciepły film o radzeniu sobie ze stratą. Produkcja debiutowała podczas festiwalu w Cannes w 2024 roku. Sceny do filmu zrealizowano w pierwszej kolejności w tradycyjny sposób. Następnie materiał zamieniono na animację.


Zdjęcie





Kadr z filmu „Anzu. Kot-duch”
/Miyu Productions – Shin Ei Anima/Collection Christophel/ /East News

Dokument Edwarda Poremby rozpoczyna się hollywoodzką kroniką filmową z 31 października 1925 roku, przedstawiającą „Intymne spojrzenie na ulubioną gwiazdę: Maxa Lindera”. Francuski aktor ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć. Jest światowej sławy bogatą gwiazdą filmową. Jest żonaty z bardzo młodą i piękną kobietą, z którą wychowuje 18-miesięczną córkę. Następnego dnia – 1 listopada 1925 roku — świat nagle dowiaduje się, że aktor i jego żona, Ninette Peters, odebrali sobie życie.

Zaczynając od policyjnego śledztwa, „Życie i śmierci Maxa Lindera” badają, co mogło skłonić gwiazdora do tak tragicznego kroku. Podróżujemy po świecie, docierając do miejsc, które były ważne dla Maxa za jego życia. Spotykamy jego rodzinę, producentów filmowych i współpracowników, a także lekarzy i detektywów, którzy odkrywają tajemnice Lindera. W swoim testamencie pozostawił swoją spuściznę filmową starszemu bratu. Zazdrosny o jego sławę i fortunę Maurice wykopał gigantyczną dziurę na swoim podwórku i zakopał w niej wszystkie filmy. A wraz z nimi na zawsze pogrzebał dziedzictwo swego młodszego brata. A przynajmniej tak mu się wydawało.

„Psoty” to historia 13-letniej Frani. Odważna nastolatka ma niby wszystko, ale czuje, że czegoś jej brakuje. Jej życie zmieni się, gdy pewnego dnia pojawi się w nim Sprytek — bardzo sympatyczny piesek, który nie ma domu i potrzebuje ludzkiej pomocy. Frania wspólnie z mamą zawożą czworonoga do weterynarza, skąd zwierzę zostaje zabrane do wyspecjalizowanej placówki celem dalszego leczenia. Kiedy jednak dziewczynka orientuje się, że dyrektorka ośrodka i pracujący tam lekarz nie dbają należycie o dobro swoich kudłatych podopiecznych, postanawia działać na własną rękę. Wykrada Sprytka, a następnie wyrusza z nim w daleką podróż. Zaniepokojeni całą sytuacją rodzice dziewczynki postanawiają odłożyć na bok dzielące ich różnice i rozpoczynają poszukiwania córki. Tymczasem Frania zaczyna publikować w Internecie relacje ze swojej przygody z przyjacielem. Wkrótce o niej oraz o Sprytku usłyszy cała Polska!

Moxy ma wszystko: ukochaną opiekunkę Josie, ulubioną rozrywkę (dokuczanie psom i ptakom!) i niezawodną kocią ekipę. Razem rządzą podwórkiem! Sielanka kończy się, gdy porwana z rodzinnych wakacji kotka trafia w szpony Rity. Przebiegła właścicielka farmy odkrywa muzyczne zdolności Miss Moxy. Od teraz zrobi wszystko, by kotka została gwiazdą programu „Zwierzęta Mają Talent”.

Na pomoc kotce ruszają niezdarny buldog Brutus i przemądrzały ptak Ayo. Szanująca się kotka ma polegać na psie i ptaku? Gorzej być nie może! Czy nietypowe trio zdoła połączyć siły, by przechytrzyć Ritę i dotrzeć do celu? Jedno jest pewne — przed nimi podróż wymagająca odwagi, sprytu i współdziałania.

„Delfinek i ja 2” opowiada o nowych, niezwykłych przygodach chłopca uratowanego przez delfiny i jego wspaniałych przyjaciół. Zachwycająca, pełna humoru historia rozgrywa się w barwnym, oceanicznym świecie. Chłopiec wraz z zaprzyjaźnionym delfinem wyrusza w kolejną, pełną przygód podróż, aby poznać swoje korzenie, stawiając przy tym czoła wielu wyzwaniom.

„Tafiti” to surykatka, która nie lubi przestrzegać rodzinnych zasad ustanowionych przez jego dziadka. Najważniejsza z tych zasad to: nie ufać obcym. Jednak Tafiti ratuje z opresji dziką świnię o imieniu Dygacz i przyprowadza nowego kolegę do domu. Gdy dziadek zostaje ukąszony przez jadowitego węża, wszystko musi się zmienić. Jedynym lekarstwem na jad jest mityczny, niebieski kwiat rosnący podobno na środku pustyni. 

Tafiti wyrusza na wyprawę, a Dygacz dołącza do niego gryziony przez poczucie winy. To przez jego nieuwagę wąż ugryzł dziadka. Dwaj przyjaciele muszą pokonać wiele przeciwności i drapieżników w drodze do niebieskiego kwiatu. Jednak prawdziwa przyjaźń zawsze zwycięża i przynosi ratunek potrzebującym. Teraz nawet uparty dziadek musi uznać sierotę Dygacza za prawie-surykatkę i przyjąć go do rodziny.



Wideo






Gerard Butler: Pracując nad tym filmem, musiałem dać z siebie wszystko
materiały prasowe