Jagiellonia Białystok zajęła 17. miejsce w tabeli fazy ligowej Ligi Konferencji. To oznacza konieczność gry w 1/16 finału, gdzie mogła trafić na Fiorentinę (15.) lub Rijekę (16.). Los skojarzył ją z przedstawicielem Włochów, którzy przyjrzeli się ekipie z Podlasia.

Zobacz wideo Kto jest najlepszym komentatorem? „Ktoś powie, że Pełka, ktoś, że Święcicki, ktoś, że ja. Każdy ma rację”

Jagiellonia Białystok zagra z Fiorentiną w Lidze Konferencji. Tak Włosi nazwali polski klub

Obszerniejszy tekst o polskim klubie opublikował serwis tuttomercatoweb.com. Tam padło niecodzienne określenie: „Niespodzianka ze Wschodu dla Fiorentiny”. W kolejnych akapitach zostało to bardziej rozwinięte.

„Polski klub w ostatnich latach wyrósł na solidnego uczestnika europejskich rozgrywek, zaskakując wynikami również w swojej ojczyźnie, gdzie stale walczy o tytuł i gdzie w 2024 r. zdobył swoje pierwsze mistrzostwo kraju” – czytamy. Na tym pochwały się nie skończyły.

„Rosnąca siła w polskiej piłce nożnej” – tak jeszcze nazwano Jagiellonię. „Mimo że klub nie ma historii giganta, w ostatnich latach umocnił swoją pozycję w czołówce ligi. W 2024 r. zdobył historyczny tytuł mistrzowski, co było kamieniem milowym, który zaowocował rozwojem projektu sportowego” – dodano. A wspomniano również o pucharowych sukcesach: „W ubiegłym roku polska drużyna dobrze radziła sobie w LK, zajmując dziewiąte miejsce w fazie ligowej i przegrywając dopiero w ćwierćfinale z Betisem (który w półfinale ograł Fiorentinę, a w finale poległ z Chelsea – red.)”.

Włosi analizują Jagiellonię Białystok. „Dobrze zorganizowana drużyna”

Na co jeszcze Włosi zwrócili uwagę w Jagiellonii? Podkreślono dokonania Afimico Pululu oraz zwrócono uwagę na kadrę, której wartość serwis transfermarkt.de szacuje na 31 mln. To za sprawą „garstki Hiszpanów”, ale przede wszystkim dzięki „polskiemu trzonowi”.

Sprawdź też: Urban ostro o powołaniu Pietuszewskiego. „Z jakiej okazji ma być?”

„Jagiellonia zazwyczaj ma dobrze zorganizowaną drużynę, solidną w defensywie i potrafiącą skutecznie wykorzystywać kontrataki. W Europie polska drużyna wykazała się jednością, intensywnością fizyczną i duchem zespołowym – cechami, które mogą przesądzić o losach meczu” – opisano.

Na koniec artykułu poświęcono trochę miejsca obiektowi oraz fanom białostoczan. „Mecze domowe Jagiellonia rozgrywa na Stadionie Miejskim, nowoczesnym i gościnnym obiekcie z ponad 40 tys. miejsc, gdzie polscy kibice z pasją dopingują swoją drużynę. To wymagające miejsce, gdzie drużyna Adriana Siemieńca wywalczyła awans do fazy play-off, mimo porażki z Rayo Vallecano. I gdzie Fiorentina będzie musiała zagrać o awans do 1/8 finału europejskich rozgrywek” – zakończono.

Pierwszy mecz pomiędzy Jagiellonią Białystok a Fiorentiną odbędzie się 19 lutego w Polsce, a rewanż 26 lutego we Włoszech.