Obecny sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich jest wyjątkowy z wielu powodów. Po pierwsze, po ostatnim skoku w Planicy swoje narty na przysłowiowy kołek odwiesi Kamil Stoch. Nasz trzykrotny mistrz olimpijski ogłosił, że po tym roku rywalizacji zakończy swoją profesjonalną karierę.
Ze skokami z pewnością chciałby pożegnać się występem na igrzyskach olimpijskich, gdzie oczywiście pojedzie po medal, jak zawsze. Po ostatnim konkursie w Zakopanem pojawiły się pewne wątpliwości, czy Kamil do Predazzo pojedzie, ale słowa Macieja Maciusiaka zdają się wskazywać, że tak będzie.
Sensacyjny skład na igrzyska. Maciusiak wszystko zaplanował
Oprócz niego w kadrze bez wątpienia znajdzie się Kacper Tomasiak, najlepszy polski skoczek w tym sezonie. Pozostało tylko jedno wolne miejsce i przynajmniej czterech chętnych. Mowa o: Macieju Kocie, Dawidzie Kubackim, Piotrze Żyle oraz Pawle Wąsku. Pierwsza dwójka poleciała do Sapporo, druga dwójka została w kraju, aby trenować.
Wobec tego wydawało się oczywistym, że Kot i Kubacki w Japonii walczą o miejsce w samolocie, który poleci do Włoch. Okazuje się jednak, że być może w tym wszystkim Maciej Maciusiak miał bardzo chytry plan, którym chciał zmylić wszystkich, a na końcu zszokować kibiców wyborem.
Być może to właśnie fani odkryli pomysł, jaki zrodził się w głowie trenera. W czwartek na profilu Centralnego Ośrodka Sportowego Zakopane pojawiły się zdjęcia z treningów kadry. Widzimy na nich Kamila Stocha, Piotra Żyłę oraz Pawła Wąska. To właśnie osoba 26-latka zainteresowała najbardziej.
Przyczyna takiego stanu rzeczy jest prosta. Wąsek skakał bowiem na nartach…bez malowań sponsorskich. Dokładnie takiego sprzętu skoczkowie używają na…igrzyskach olimpijskich. Dla porównania Żyła, który korzysta ze sprzętu tego samego sponsora skakał na swoich tradycyjnych „deskach”.
Nie jest to jeszcze oficjalny komunikat, ten pojawi się po niedzielnym konkursie w Japonii, ale po tym detalu łatwo wyciągnąć wniosek, że na igrzyska pojedzie trójka: Kacper Tomasiak, Kamil Stoch oraz Paweł Wąsek. To oznaczałoby, że wyjazd Kota i Kubackiego do Sapporo jest czymś w rodzaju zasłony dymnej.
Co ważne, taka decyzja zgadzałaby się także ze słowami Maciusiaka z początku sezonu. Wówczas trener mówił, że bilet do Predazzo dostanie dwóch najlepszych zawodników z rankingu olimpijskiego oraz jeden wybrany przez sztab. W tym momencie najwyżej są: Wąsek i Stoch, a Tomasiak byłby skoczkiem z wyboru.
InteriaSport.plINTERIA.TV

Nowy trener kadry A w polskich skokach Maciej MaciusiakMarcin Golba / NurPhoto / NurPhoto via AFP AFP

Trener Thomas Thurnbichler zapowiedział, że Kamil Stoch wróci do kadry na zawody PŚ w SapporoAFP

Kacper TomasiakPawel MurzynEast News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
