Amerykański fundusz inwestycyjny Noble Capital RSD złożył pozew przeciwko Rosji w sądzie federalnym w Stanach Zjednoczonych. Jak ustaliła RBK, fundusz domaga się uznania Federacji Rosyjskiej za prawnego następcę zobowiązań wynikających z obligacji Imperium Rosyjskiego wyemitowanych w 1916 roku.

Pozwanymi w sprawie są Federacja Rosyjska, rosyjskie ministerstwo finansów oraz Fundusz Narodowego Dobrobytu Rosji. Wartość roszczenia została określona na 225,8 mld dolarów – opisuje „Rz”.

Zdaniem funduszu dług wynikający z obligacji carskich mógłby zostać spłacony z rosyjskich aktywów państwowych zamrożonych za granicą po aneksji Krymu oraz po rozpoczęciu pełnoskalowej agresji na Ukrainę.

„Niemcom się to nie podobało”. Mówi, jaki miał problem z biznesem za granicą

Prawnicy cytowani przez RBK oceniają, że szanse Noble Capital na skuteczne odzyskanie takiej kwoty są niewielkie. W ich opinii pozew może mieć przede wszystkim charakter polityczno-prawny i służyć zwróceniu uwagi władz USA na możliwość wykorzystania zamrożonych rosyjskich aktywów w drodze prywatnoprawnych roszczeń.

Jak wskazują rozmówcy RBK, może to być próba przedstawienia alternatywy wobec konfiskaty aktywów w drodze decyzji politycznej na rzecz Ukrainy.

Po wybuchu wojny w 2022 r. kraje zachodnie zamroziły aktywa rosyjskiego banku centralnego o wartości około 260 mld euro. Największa część tych środków – około 193 mld euro – znajduje się w belgijskim depozytariuszu Euroclear.

W grudniu 2025 r. Unia Europejska zatwierdziła bezterminowe zamrożenie rosyjskich aktywów do czasu zakończenia wojny oraz wypłacenia Ukrainie odszkodowań za szkody wynikające z agresji zbrojnej.

Kwestia wykorzystania zamrożonych aktywów Rosji, w tym przeznaczenia ich na pomoc Ukrainie, była przedmiotem dyskusji od początku wojny. Jak dotąd państwa UE nie osiągnęły porozumienia w tej sprawie, głównie z powodu sprzeciwu władz Belgii.

Tymczasem 16 stycznia sędzia Sądu Arbitrażowego w Moskwie Anna Pietruchina zdecydowała o utajnieniu postępowania w sprawie pozwu Bank Rosji przeciwko Euroclear. Wartość tego roszczenia wynosi 18,2 bln rubli. O rozpatrywanie sprawy za zamkniętymi drzwiami wnioskował Bank Rosji.

W efekcie ani rosyjska, ani międzynarodowa opinia publiczna nie pozna szczegółów postępowania ani argumentów stron. Zdaniem części ekspertów i mediów wyrok w tej sprawie mógł zapaść już wcześniej, a Euroclear może utracić aktywa, które – jak wskazują komentatorzy – były przechowywane w rosyjskim depozytariuszu, a nie bezpośrednio w Belgii.

Źródło: Rzeczpospolita