Prezydent USA w piątek w Białym Domu opowiedział anegdotę związaną z jego rozmową z Emmanuelem Macronem, podczas której miał zmusić prezydenta Francji do uległości. Donald Trump zagroził mu podniesieniem ceł, jeśli ten nie zrobi tego, o co prosi w sprawie cen leków w jego kraju.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

O czym dokładnie rozmawiali Trump i Macron?

Jak Trump parodiował Macrona?

Jakie zagrożenie Trump postawił Macronowi?

Jak Macron zareagował na propozycje Trumpa?

Amerykański przywódca, relacjonując przebieg rozmowy, parodiował akcent Macrona. — Emmanuel — powiedziałem — zaczął Trump. — Tak, Donaldzie? Dziękuję bardzo, że dzwonisz — kontynuował, udając prezydenta Francji. — Odpowiedziałem: „nie spodoba ci się ten telefon” — mówił dalej.

Trump zakpił z Macrona. „Będziesz musiał”

— Będziesz musiał podnieść ceny leków we Francji — miał powiedzieć Trump do Macrona. — Nie, nie, nie, nie, nie. Nie zrobię tego — odparł rzekomo francuski przywódca. — Odpowiedziałem: Emmanuel, płacimy 13 razy więcej niż wy. 13 razy, nie 13 proc. więcej! — kontynuował Trump.

— Powiedziałem mu: słuchaj, zrobisz to na 100 proc. — dodał prezydent USA. Następnie miał zagrozić Macronowi, że jeśli go nie posłucha, to nałoży 25 proc. cła na wszystkie towary, w tym m.in. wina i szampany z Francji, które trafiają do USA.

To nie pierwszy raz, gdy Trump kpi z Macrona, udając jego akcent. W podobny sposób zachował się niecałe dwa tygodnie temu, gdy także opowiadał o ich rozmowie na temat podniesienia cen leków we Francji, po to, by — jak twierdzi — Amerykanie mogli płacić mniej za medykamenty.