Komenda Główna Policji przekazała, że do zatrzymania doszło w czwartek wieczorem w Warszawie. Policjant prowadził prywatny samochód.
„Wczoraj w godzinach wieczornych w Warszawie zatrzymany został funkcjonariusz KGP, który kierował prywatnym pojazdem pod wpływem alkoholu. Niezwłocznie o zdarzeniu powiadomiono Biuro Spraw Wewnętrznych Policji i prokuraturę” – przekazała w piątek KGP w komunikacie na platformie X. Dodano, że policjant był w czasie wolnym od służby.
Jak przekazała w rozmowie z serwisem „Miejski Reporter” asp. Małgorzata Gębczyńska, oficer prasowa Komendy Rejonowej Warszawa III, badanie alkomatem wykazało u zatrzymanego policjanta 1,58 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
KGP poinformowała również, że „wszczęto już postępowanie dyscyplinarne, funkcjonariusz został zawieszony w czynnościach służbowych i trwa postępowanie administracyjne w kierunku zwolnienia ze służby”. W komunikacie podkreślono, że „wszystkie osoby, które dopuszczą się złamania prawa, spotkają się ze stanowczą reakcją policji, bez względu na wykonywany zawód”.
Do zdarzenia doszło w czasie, gdy wokół policji narasta debata publiczna dotycząca standardów służby i nadzoru. W ostatnich dniach w Sejmie posłowie opozycji pytali o sprawę gwałtu na policjantce na terenie jednostki policji w Piasecznie.
Szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcin Kierwiński zapewnił w piątek w Sejmie, że nie ma zgody na łamanie prawa w służbach podległych resortowi. – Nie ma i nie będzie zgody na jakiekolwiek patologie i przestępstwa w żadnej instytucji MSWiA. Osoby, które dopuszczają się przestępstw, będą wydalane z policji, ścigane przez prokuraturę, a każda patologia, każde przestępstwo będzie wypalane gorącym żelazem – zapewnił minister.
Kierwiński przypomniał, że w sprawie gwałtu w Piasecznie reakcja policji i prokuratury była – jak podkreślał – natychmiastowa. Zaznaczył, że podejrzany funkcjonariusz został zatrzymany tego samego dnia, usłyszał zarzuty, a sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. Według ministra w sprawie prowadzone są kontrole w Komendzie Stołecznej Policji i Komendzie Głównej Policji, a ich efektem są już pierwsze decyzje kadrowe.