W debacie udział wzięli także poseł PiS Krzysztof Ciecióra oraz Krystian Kamiński z Konfederacji. Dyskusja szybko przerodziła się w gorącą polemikę na temat funkcjonowania sądów, przewlekłości postępowań oraz kontrowersji wokół losowania sędziów.

  • O co był spór w programie 'Debata Gozdyry’?
  • Kto brał udział w debacie na Polsat News?
  • Jakie zarzuty postawiła Karolina Pawliczak Marcelinie Zawiszy?
  • Jak zareagowała Zawisza na oskarżenia dotyczące finansów partii Razem?

Awantura w studiu Polsat News. „Pani mi grozi”

Marcelina Zawisza przekonywała, że polski system sądownictwa działa niewydolnie, a obywatele miesiącami — a nawet latami — czekają na rozstrzygnięcia swoich spraw. W jej ocenie chaos proceduralny oraz wątpliwości wokół mechanizmów losowania sędziów podważają zaufanie do państwa prawa.

— Przeciętny obywatel, gdy ma odraczaną rozprawę, nie czeka dwóch czy trzech tygodni, ale często kilka miesięcy. Ludzie latami czekają na wyroki. To pokazuje, że system sprawiedliwości w Polsce działa źle — argumentowała posłanka Razem, wskazując także na brak jasnych zasad w kwestii wyłączania sędziów i realizowania losowań.

Karolina Pawliczak odpowiedziała ostrym pytaniem, sugerując, że stanowisko Zawiszy w praktyce sprzyja narracji Prawa i Sprawiedliwości. — Czy jest pani po stronie PiS, czy po stronie demokratycznej? — pytała posłanka KO. Zawisza ripostowała i przynzala reprezentuje interesy obywateli. — Dla pani istnieje tylko PiS i Platforma. A obywatele to naprawdę już guzik państwa obchodzą — powiedziała.

Marcelina Zawisza, Karolina Pawliczakscreen, polsatnews.pl / Polsat News

Marcelina Zawisza, Karolina Pawliczak

W drugiej części programu emocje jeszcze wzrosły, gdy Karolina Pawliczak poruszyła temat finansów partii Razem. Zapytała Marcelinę Zawiszę o 200 tys. zł, które — według jej słów — miały zostać wytransferowane z partyjnej kasy. Zasugerowała również, że sprawą powinna zainteresować się prokuratura.

Zawisza zdecydowanie odrzuciła te zarzuty, twierdząc, że są one elementem politycznego ataku. Odpowiedziała, że środki zostały zgodnie z prawem przekazane na komitet wyborczy Lewicy, co ugrupowanie Razem wyjaśniało już wcześniej. Dodała też, że — jej zdaniem — krytyka ze strony Pawliczak wynika z faktu, iż nie podporządkowuje się linii politycznej Donalda Tuska.

Czy pani mi grozi? Pani mi grozi. Pani mi grozi, bo nie latam na pasku Tuska

— zareagowała.

Agnieszka Gozdyrascreen, polsatnews.pl / Polsat News

Agnieszka Gozdyra

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. W serwisie Plejada.pl każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach show-biznesowych. Bądź na bieżąco! Obserwuj Plejadę w Google. Odwiedź nas także na Facebooku, Instagramie, YouTubie oraz TikToku.

Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: plejada@redakcjaonet.pl.