Trwa śledztwo w sprawie gwałtu na młodej policjantce, do którego miało dojść w sobotę, 3 stycznia br., na terenie oddziału prewencji Komendy Stołecznej Policji w podwarszawskim Piasecznie. Podejrzany o jego dokonanie jest Marcin J., dowódca 9. kompanii, która tam stacjonuje. Wciąż wyjaśniane są okoliczności, w jakich do niego doszło.

  • Kiedy doszło do gwałtu na młodej policjantce?
  • Jakie informacje wpłynęły na Marcina J. w zeszłym roku?
  • W jakich okolicznościach miała miejsce impreza, podczas której doszło do gwałtu?
  • Kto jeszcze uczestniczył w imprezie na terenie komisariatu?

Wiadomo, że do tego zdarzenia doszło podczas imprezy zakrapianej alkoholem, która w nocy z piątku na sobotę odbywała się na terenie tej jednostki. Jak ustalił nieoficjalnie Onet, doszło do niej w gabinecie dowódcy 9. kompanii. Uczestniczył w niej m.in. on sam oraz dowódca plutonu ze stanu tejże kompanii. W pewnym momencie Marcin J. miał wezwać do siebie 22-letnią stażystkę, z którą zamknął się w jednym z pomieszczeń. To wtedy miało dojść do gwałtu.

Teraz „Gazeta Wyborcza” informuje o tym, że w zeszłym roku do Komendy Głównej Policji wpłynęło anonimowe pismo ze skargą na Marcina J. Pismo następnie zostało przekazane do Biura Spraw Wewnętrznych Policji w Warszawie. Przedstawicielka KGP komisarz Wioletta Szubska w rozmowie z „Wyborczą” potwierdziła fakt pisma ze skargą oraz przekazała, że „na skutek anonimu, w grudniu ubiegłego roku warszawski wydział BSWP realizował czynności dotyczące informacji zawartej w anonimowej korespondencji”.

„GW” informuje, że pod koniec grudnia ubiegłego roku BSWP skierowało wniosek do Prokuratury Okręgowej w Warszawie o wszczęcie postępowania przygotowawczego. Rzecznik prokuratury Piotr Skiba przekazał, że „pismo to dotyczy nieprawidłowości przy zatrzymywaniu osób, a jego wstępna kwalifikacja dotyczy przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez policjantów”.

Skiba potwierdził, że wśród policjantów, których dotyczy wniosek, znajduje się policjant, który obecnie jest aresztowany w sprawie gwałtu.

BSWP we wniosku do prokuratury zawarła także informację o tym, że Marcin J. miał pić alkohol w Oddziale Prewencji Policji.