Czesław Niemen naprawdę miał na nazwisko Wydrzycki. Gdy zaczynał swoją przygodę ze sceną, posługiwał się dwuczłonowym nazwiskiem: Wydrzycki-Niemen. Skąd wzięło się to drugie? Okazuje się, że inspiracją było miejsce pochodzenia.

Do zmiany doszło w 1963 roku, gdy wokalista — wówczas członek zespołu Niebiesko-Czarni — miał dać koncert w Olimpii, prestiżowej sali widowiskowej w Paryżu. Chodziło o fonetykę.

Nie da się ukryć, że taki przydomek był bardziej efektowny i łatwiejszy do zapamiętania również dla publiczności znad Wisły. Gdy artysta zmarł (17 stycznia 2004 roku), jego krewni zdecydowali się na publikację części zapisków znalezionych w jego rodzinnym domu.

Wykonawca przeboju „Dziwny jest ten świat” mieszkał w Starych Wasiliszkach przez 19 lat, od 1939 do 1958 roku. Wtedy wyjechał razem z bliskimi w ramach ostatniej fali powojennej repatriacji Polaków z Kresów Wschodnich. Rodzice nie chcieli, by ich syn został wcielony do armii radzieckiej.

Po przyjeździe do Polski przez rok mieszkali w obozie dla ekspatriantów w Drawsku Pomorskim. Ostatecznie rodzina osiedliła się w Gdańsku. Tam Czesław Niemen kontynuował naukę.

Aktywnie działał artystycznie, występując w studenckich teatrach, kabaretach oraz w gdańskim klubie „Żak”, który był jednym z najważniejszych ośrodków życia kulturalnego młodego pokolenia.