Prokuratura w Paryżu, pod przewodnictwem prokuratorki Laure Beccuau, wciąż bada sprawę kradzieży klejnotów z Luwru, mimo że przesłuchania podejrzanych nie dostarczyły nowych informacji. Jak informuje PAP, śledztwo jest uważane za priorytetowe, a głównym celem pozostaje odnalezienie kosztowności.

Podejrzani o kradzież zostali zatrzymani w listopadzie 2025 r., ale prokuratura nie posiada dowodów na zorganizowaną przestępczość wśród aresztowanych. Partnerka jednego z mężczyzn jest również przesłuchiwana jako potencjalna wspólniczka.

Tłumy przed Luwrem. Cztery dni po kradzieży muzeum otwiera się ponownie

Zuchwała kradzież miała miejsce 19 października 2025 r., kiedy to dwóch włamywaczy weszło do Galerii Apolla w Luwrze przez okno balkonowe. W trakcie ucieczki zgubili oni koronę cesarzowej Eugenii, jednak inne przedmioty pozostają zaginione.

Prokuratorka Beccuau wyraziła nadzieję na odzyskanie klejnotów, sugerując, że tropy mogą pojawić się na poziomie krajowym. Miała nadzieję na współpracę ze światem sztuki oraz śledztwa za granicą, co mogłoby pomóc w zlokalizowaniu zrabowanych kosztowności.

Brak nowych informacji nie zniechęca śledczych, którzy pozostają zdeterminowani w swoich działaniach. Wzmianek o możliwym „czynnym żalu” ze strony sprawców prokuratura nie wyklucza, co mogłoby wpłynąć na złagodzenie ewentualnych kar.