opinie

Przedstawiamy różne punkty widzenia

Tekst powstał w ramach projektu WP Opinie. Przedstawiamy w nim zróżnicowane spojrzenia komentatorów i liderów opinii publicznej na kluczowe sprawy społeczne i polityczne.

Najpoważniejszym ryzykiem dla Koalicji 15 Października jest utrata stabilnej większości. Konieczność walki o każdy głos w Sejmie mogłaby spowolnić impet rządu w chwili, gdy gabinet Tuska zaczął wreszcie nabierać długo wyczekiwanego przez wyborców tempa. Głównym zadaniem premiera jest niedopuszczenie do takiej stagnacji; utrata dynamiki otwierałaby bowiem drzwi do powrotu radykalnej prawicy, niezależnie od jej dzisiejszych problemów.

W obliczu rozdrobnienia po prawej stronie sceny, premier jest skazany na konsolidację po stronie rządowej. Katalog dostępnych ruchów pozostaje krótki: Tusk prawdopodobnie podejmie próbę wchłonięcia Polski 2050 lub przynajmniej jej znaczącej części. Strategia ta może przybrać formę radykalną – bezpośrednie przejęcie parlamentarzystów do Koalicji Obywatelskiej, przy jednoczesnym pozostawieniu reszty jako kadłubowego bytu o czysto formalnej niezależności.

Za integracją dogorywającego projektu Szymona Hołowni przemawia kilka przesłanek. Po pierwsze, osierocony elektorat Polski 2050 w dużej mierze zasilił już szeregi KO. Po drugie, premier nie może sobie pozwolić na dalsze mnożenie bytów wewnątrz koalicji. Polska 2050 w ramach Trzeciej Drogi generowała liczne napięcia, a sam marszałek Hołownia zyskał wizerunek „hamulcowego” zmian kluczowych dla elektoratu KO. Ofensywny ruch Donalda Tuska może zatem zostać odebrany przez wyborców jako dowód skuteczności, wzmocnić jego wizerunek jako lidera, co w ostatecznym rozrachunku powinno działać na korzyść rządu.

Istnieje jeszcze jeden powód, dla którego szybkie uporządkowanie zaplecza jest niezbędne. Poprzez konsolidację premier zyska w parlamencie i rządzie nowe zasoby „energetyczne” do przeforsowania rozwiązań, które dotychczas blokowali posłowie lojalni wobec macierzystej partii Szymona Hołowni. Paradoksalnie, obecny kryzys może zatem zaowocować kolejną falą przyspieszenia – kluczowego składnika strategii przed nadchodzącymi wyborami.

Sytuacja niesie ze sobą istotne ryzyka, ale i szanse na wzmocnienie rządu. To kolejna odsłona ewolucji pozycji rynkowej KO. Premier powinien konsolidować wpływy wszędzie tam, gdzie to możliwe, by zagospodarować szeroki elektorat. Jeśli szef rządu zgromadzi po swojej stronie więcej „szabel”, nawet wewnętrzne frakcje, jak ta związana z minister Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, staną się mniejszym wyzwaniem. Jedno jest pewne: o ile posłowie Polski 2050 są dla koalicji cenni, o tyle chaos generowany przez ich partię stał się dla rządu obciążeniem. Zażeganie tego kryzysu jest sprawą pilną. Wydaje się, że dżentelmeńskie umowy o niepodbieraniu sobie posłów właśnie tracą rację bytu. Dla stabilności rządu i dla samych posłów, których Tusk zaprosi do współpracy, jest to obecnie scenariusz optymalny. W tej chwili górę bierze pragmatyka polityczna.

Dla Wirtualnej Polski dr hab. Barbara Brodzińska-Mirowska

Dr hab. Barbara Brodzińska-Mirowska, prof. UMK, wykłada w Katedrze Komunikacji, Mediów i Dziennikarstwa UMK w Toruniu, jest autorką Podcast 460.