Ceremonia podpisania umowy rozpoczęła się o godz. 16.30 czasu polskiego w stolicy Paragwaju. Państwo to od początku roku sprawuje prezydencję w Mercosurze.

— Tworzymy największą strefę wolnego handlu na świecie, rynek wart prawie 20 proc. światowego PKB. Zapewniamy niezliczone możliwości naszym 700 mln obywateli — powiedziała podczas ceremonii szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Dodała, że chce zapewnić 450 mln mieszkańców UE, że ta umowa jest „dobra dla Europy — dla każdego państwa członkowskiego”.

— Ta umowa wysyła światu bardzo mocny sygnał. Wybieramy sprawiedliwy handel zamiast ceł, wybieramy produktywne, długoterminowe partnerstwo zamiast izolacji — powiedziała von der Leyen.

Podpis pod umową złożył w imieniu UE unijny komisarz do spraw handlu Marosz Szefczovicz.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Kiedy podpisano umowę handlową z Mercosurem?

Ile osób obejmuje strefa wolnego handlu?

Jakie państwa są w składzie Mercosuru?

Kto reprezentował Unię Europejską podczas podpisania umowy?

Umowa UE-Mercosur budzi kontrowersje

Negocjacje dotyczące umowy między UE a blokiem państw Mercosuru — Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem — trwały 25 lat, ale znacząco przyspieszyły w 2025 r. Na początku stycznia tego roku większość państw członkowskich wyraziła zgodę na podpisanie porozumienia. Przeciwko były Polska, Francja, Austria, Irlandia i Węgry.

Komisja Europejska widzi w umowie z Mercosurem (Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem) szansę na otwarcie rynków południowoamerykańskich na towary przemysłowe takie samochody, maszyny czy tekstylia. Obecnie są one obłożone cłami na poziomie 35 proc., co utrudnia europejskim producentom handel.

Największe emocje budzi część umowy dotycząca rolnictwa. Finalizowaniu prac nad porozumieniem handlowym towarzyszyły protesty rolników w całej Europie, w tym polskich farmerów. Obawiają się oni zalania unijnego rynku tańszą żywnością z Mercosuru, zwłaszcza mięsem. Europejscy rolnicy uważają za niesprawiedliwe m.in. to, że z jednej strony UE nakłada na własnych producentów wyśrubowane standardy, z drugiej — otwiera się na import z krajów, które nie muszą przestrzegać takich obostrzeń.

Obawy związane z otwarciem unijnego rynku na produkty rolne z Ameryki Południowej doprowadziły do sprzeciwu części państw europejskich. Przeciwko umowie głosowały Polska, Francja, Austria, Irlandia i Węgry.