Nowy prom Jantar Unity został wybudowany w Gdańskiej Stoczni „Remontowej”. Ma 195,6 m długości i 32,2 m szerokości. Jego linia ładunkowa to 4100 m, co oznacza, że będzie mógł transportować prawie 200 naczep. Oferuje 400 miejsc dla pasażerów. Załoga liczy 50 osób. Ma osiągać prędkość 19 węzłów.
Kadłub Jantara zdobią wielkie napisy „polsca”, oznaczające Polskę i Skandynawię. Taki nowy branding mają zyskać wkrótce wszystkie polskie promy operujące na Bałtyku. W ubiegłym roku rząd zdecydował o połączeniu, pod tym szyldem, promów Unity Line i Polferries (Polska Żegluga Bałtycka).
- Kiedy odbędzie się pierwszy rejs promu Jantar?
- Jakie są wymiary promu Jantar?
- Ile osób może pomieścić prom Jantar?
- Kto zainicjował program budowy promu?
„Uratowaliśmy tę inwestycję”
— Kiedy dwa lata temu przejąłem odpowiedzialność za sprawy związane z gospodarką morską, ten projekt nie miał zapewnionego finansowania. Tonął w długach i mówię to z pełną odpowiedzialnością, skończyłby jak rdzewiejąca stępka, która do dziś zalega w Stoczni Szczecińskiej. Uratowaliśmy tę inwestycję — powiedział wiceminister Arkadiusz Marchewka.
Dodał, że na tę inwestycję rząd przeznaczył 1,3 mld zł. — Z tych środków realizujemy tę jednostkę i kolejne. Druga jest już zwodowana, będzie gotowa do wejścia na linię w drugiej połowie tego roku — przekazał wiceminister.
— Skończył się czas politycznych fachowców i czas na profesjonalistów i oto są efekty — powiedział Arkadiusz Marchewka.
Kto wybudował prom?
Sukces, jakim jest wybudowanie promu, przypisują sobie również politycy PiS. W czwartek minister gospodarki morskiej i żeglugi w latach 2015-2021, Marek Gróbarczyk napisał na portalu X, że jednostka jest „pierwszym polskim promem z programu PiS, zaprojektowanym i zrealizowanym w polskiej stoczni”. „Śmialiście się ze stępki, to teraz patrzcie” — napisał poseł.
Narrację tę wprost skrytykował minister energii Miłosz Motyka z PSL: „Co za bzdety. Prom wybudowała stocznia prywatna, a nie państwowa jak zakładał »talent« poniżej i cały PiS” — odpowiedział Gróbarczykowi.
Jak rzeczywiście wygląda sprawa, opisuje portal Gazeta.pl. Budowa promu wszczęta została w ramach programu Batory, który zainicjowany został przez PiS w 2017 r. Natomiast wówczas autorzy projektu nie zadbali o jego finansowanie. Sprawą zajął się nowy rząd pod przewodnictwem Donalda Tuska. Politycy zapewnili nowy plan i przekazali 1,3 mld zł na dokończenie budowy jednostki.