Adrian Szymaniak w lipcu ubiegłego roku usłyszał diagnozę, która zmieniła jego dotychczasowe życie. Glejak IV stopnia wiązał się z nieustannymi wizytami u specjalistów i korzystania z zaawansowanych metod leczenia. Teraz uczestnik „Ślubu od pierwszego wejrzenia” ujawnił koszty leczenia, które musiał pokryć.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jakie są koszty leczenia Adriana Szymaniaka?

Jaką diagnozę usłyszał Adrian Szymaniak?

Ile wynosi miesięczny koszt użytkowania sprzętu TTF?

Czy Adrian Szymaniak brał udział w badaniu klinicznym?

Adrian Szymaniak zrobił przelew za leczenie. Rachunek szokuje

Szymaniak zdradził na Instagramie, że rozpoczęcie terapii wiązało się z natychmiastowym wydatkiem 240 tys. zł. To jednak dopiero początek — miesięczny koszt użytkowania specjalistycznego sprzętu TTF to kolejne 120 tys. zł.

Dokonałem wczoraj płatności na początek terapii — 240 tys. zł. Później 120 tys. miesięcznie za użytkowanie sprzętu TTF

— relacjonował w mediach społecznościowych. Dzięki wsparciu darczyńców zorganizowana zbiórka osiągnęła już 2 mln 330 tys. zł, co pozwala na pokrycie tych astronomicznych kosztów.

Ostatnia kontrola lekarska nie przyniosła jednak oczekiwanych wieści. „Miałem kontrolny rezonans głowy, który pokazał, że w miejscu wycięcia pojawia się mała aktywność guza — mowa o zmianie 2-3 mm. To wykluczyło mnie z udziału w badaniu klinicznym” — przyznał Szymaniak. Podkreśla jednak, że mimo trudności pozostaje w dobrej kondycji psychicznej i fizycznej i nie zamierza się poddawać.

Adrian Szymaniak

Adrian Szymaniakinstagram.com/adrian_szz/

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. W serwisie Plejada.pl każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach show-biznesowych. Bądź na bieżąco! Obserwuj Plejadę w Google. Odwiedź nas także na Facebooku, Instagramie, YouTubie oraz TikToku.

Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: plejada@redakcjaonet.pl.