Zagrał ponad 400 razy w Serie A, strzelając aż 100 bramek. Do tego wystąpił 138 razy w reprezentacji Słowacji. Był swego czasu jednym z najpopularniejszych piłkarzy we Włoszech. Słowak od dwóch nie gra już w piłkę i poświęcił się nowemu hobby.

Razem ze swoją żoną Martiną i trójką dzieci 38-latek opiekuje się kurami i prowadzi w swojej ojczyźnie małe zoo z fretkami i żółwiami.

– To nasze stosunkowo nowe hobby. Wszystko zaczęło się w kwietniu ubiegłego roku, podczas Wielkanocy, kiedy zamówiliśmy jajka do wylęgu, z których później wykluliśmy małe pisklęta. Udało nam się wyposażyć kurnik – przyznał Hamsik na łamach „Sport24”.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Zobacz, co zrobił bramkarz. To był spektakularny gol!

Hamsik chwali się, że kurnik został zrobiony na zamówienie. – To bardziej hotel dla kur niż kurnik – śmieje się i dodaje: – Jest ogrzewanie i wentylacja, a także automatyczne drzwi, dzięki czemu nie musimy rano wstawać. To prawdziwy luksus, kurczaki mają nawet lepiej niż my.

Przyznaje, że codziennie zbierają sporo jaj, które później zjadają na śniadanie. – Myślę o otwarciu sklepu, ponieważ z przyjemnością zajmuję się kurnikiem – uzupełnia Hamsik.

Ich dom już przypomina małe zoo, ponieważ poza kurami mają także: trzy psy, kota, dwa żółwie, sześć świnek morskich i dwie fretki.

Hamsikowi pieniędzy nie brakuje. Zarobił wiele milionów euro grając w piłkę. W garażu stoją m.in. Ferrari czy Mustang, a ze swoim ojcem prowadzą winiarnię.

Najwięcej meczów rozegrał w barwach Napoli – aż 521 we wszystkich rozgrywkach.