W 2026 roku sama diagnoza choroby przewlekłej nie otwiera już drogi do pieniędzy z automatu. Nawet ciężkiej, wieloletniej, udokumentowanej latami leczenia. Coraz więcej osób przekonuje się o tym dopiero po decyzji komisji, gdy mimo realnych ograniczeń w codziennym funkcjonowaniu świadczenie wspierające nie zostaje przyznane albo okazuje się znacznie niższe od oczekiwań. System nie pyta dziś: na co chorujesz, lecz: jak dobrze radzisz sobie sam? To właśnie ta różnica decyduje o wszystkim.

rozwiń >

Dlaczego diagnoza nie wystarcza

Najważniejsze pytanie brzmi nie „na co chorujesz”, lecz jak funkcjonujesz na co dzień. To właśnie ten element sprawia, że jedni z tą samą chorobą otrzymują kilka tysięcy złotych miesięcznie, a inni nie dostają ani złotówki.

Świadczenie wspierające nie opiera się na katalogu chorób ani automatycznych uprawnieniach. Komisje oceniają stopień ograniczenia samodzielności, a nie samą diagnozę.

W praktyce oznacza to, że osoby z tą samą diagnozą mogą otrzymać zupełnie różne decyzje, a o wyniku decydują szczegóły codziennego funkcjonowania, a nie nazwa choroby w dokumentacji.

Jak komisje naprawdę oceniają wnioski

Oceny dokonują wojewódzkie zespoły ds. orzekania o niepełnosprawności. To one przyznają punkty, od których zależy prawo do świadczenia i jego wysokość. W 2026 roku próg uprawniający do świadczenia zostaje obniżony do 70 punktów, ale to wciąż nie oznacza automatycznej wypłaty pieniędzy.

Komisja analizuje m.in.:

Dalszy ciąg materiału pod wideo

  • samodzielne poruszanie się,
  • wykonywanie czynności higienicznych,
  • przygotowywanie posiłków,
  • organizację dnia i podejmowanie decyzji,
  • pamięć i bezpieczeństwo,
  • przyjmowanie leków i kontrolę leczenia,
  • potrzebę nadzoru osoby trzeciej.

Każdy z tych obszarów oceniany jest osobno. Dopiero suma punktów decyduje o tym, czy i w jakiej wysokości przysługuje świadczenie.

Dlaczego osoby z tą samą chorobą dostają różne decyzje

Najczęstszy błąd wnioskodawców polega na opisywaniu choroby zamiast jej skutków. Komisja ocenia realne ograniczenia w codziennym funkcjonowaniu, a nie samą dokumentację medyczną.

  • osoba z chorobą neurologiczną, która potrafi samodzielnie się ubrać, wyjść z domu i zorganizować dzień, może otrzymać punktację poniżej np. 70 punktów.
  • inna osoba z tą samą diagnozą, ale z częstymi nawrotami objawów, problemami z równowagą, koncentracją i bezpieczeństwem, może przekroczyć próg 90 punktów.

Różnica nie leży w dokumentach medycznych, lecz w tym, jak choroba wpływa na codzienne funkcjonowanie.

Choroby, przy których komisje najczęściej przyznają wysoką punktację

Choć nie istnieje oficjalna lista chorób gwarantujących pieniądze, praktyka orzecznicza pokazuje wyraźne tendencje. Wysoką punktację częściej otrzymują osoby, u których choroba ma przebieg postępujący lub nawrotowy, powoduje niestabilność stanu zdrowia, oraz wymaga stałego nadzoru lub wsparcia.

Dotyczy to m.in.:

  • chorób neurologicznych (np. stwardnienie rozsiane, choroby neurodegeneracyjne) – gdzie liczy się zmienność objawów, zmęczenie, ryzyko upadków i utrata samodzielności,
  • zaburzeń psychicznych (np. schizofrenia) – oceniane są bezpieczeństwo, organizacja dnia i zdolność do samodzielnych decyzji,
  • chorób serca i układu krążenia – gdy nawet niewielki wysiłek prowadzi do duszności i wyczerpania,
  • chorób onkologicznych po leczeniu – jeśli skutki terapii utrzymują się długo i ograniczają codzienne funkcjonowanie,
  • chorób rzadkich i genetycznych – wymagających stałego leczenia, nadzoru i kontroli.

Ile można dostać w 2026 roku

Wysokość świadczenia wspierającego zależy od liczby punktów przyznanych przez komisję i jest powiązana z rentą socjalną. Od marca 2026 roku obowiązywać będą następujące stawki:

  • 70–74 pkt – 786,80 zł miesięcznie
  • 75–79 pkt – 1180,20 zł
  • 80–84 pkt – 1573,60 zł
  • 85–89 pkt – 2360,40 zł
  • 90–94 pkt – 3540,60 zł
  • 95–100 pkt – 4327,40 zł

Najwyższe kwoty trafiają wyłącznie do osób wymagających niemal stałego wsparcia w codziennym życiu.

Dlaczego w 2026 r. wiele osób nadal dostanie odmowę

Obniżenie progu punktowego zwiększy liczbę uprawnionych, ale nie rozwiąże wszystkich problemów. Odmowy nadal będą dotyczyć osób, które nie potrafią wykazać realnych ograniczeń w codziennym funkcjonowaniu, nie dokumentują potrzeby nadzoru lub pomocy, funkcjonują samodzielnie w większości obszarów życia.

Dla komisji ważne jest pytanie: czy bez wsparcia innej osoby codzienne funkcjonowanie jest realnie utrudnione.

Co przesądza o decyzji

W 2026 roku o przyznaniu świadczenia nie decyduje jeden dokument ani jedna wizyta. Decyduje spójny obraz funkcjonowania chorego. Nawet drobne pominięcia w opisie codziennych trudności mogą obniżyć punktację poniżej progu. Dlatego wiele osób z chorobami przewlekłymi, mimo realnych problemów zdrowotnych, nie otrzymuje ani złotówki.

Bo w tym systemie nie wygrywa ten, kto jest chory, ale ten, kto potrafi udowodnić, jak bardzo ta choroba odbiera samodzielność.

Skargi, stanowisko komisji i odwołania: gdzie powstaje największe napięcie

Wśród osób składających wnioski o świadczenie wspierające coraz częściej pojawiają się skargi na sposób działania komisji orzekających. 

Najczęstsze zarzuty dotyczą nieprzewidywalnej punktacji, dużych różnic między województwami oraz poczucia, że badanie nie oddaje realnych trudności życia z chorobą przewlekłą. Wnioskodawcy wskazują, że osoby z tą samą diagnozą otrzymują skrajnie różne decyzje, a granica między przyznaniem świadczenia a odmową bywa bardzo cienka.

Przedstawiciele wojewódzkich zespołów ds. orzekania odpowiadają, że system nie opiera się na liście chorób, lecz na ocenie faktycznej potrzeby wsparcia. 

Komisje podkreślają, że nie decyduje sama diagnoza ani jej ciężar medyczny, ale to, w jakim stopniu choroba ogranicza codzienne funkcjonowanie: poruszanie się, higienę, bezpieczeństwo, organizację dnia czy przyjmowanie leków. Według zespołów różnice w decyzjach wynikają z indywidualnego charakteru spraw i dokumentacji, a nie dowolności ocen.

Osoby, które nie zgadzają się z przyznaną punktacją, mają prawo do odwołania. Termin na jego złożenie wynosi zazwyczaj 14 dni od doręczenia decyzji. Sprawa trafia wtedy do organu wyższej instancji, a w dalszej kolejności może zostać rozpatrzona przez sąd pracy i ubezpieczeń społecznych. 

Z doświadczeń organizacji pacjenckich wynika, że odwołania są szczególnie częste przy wynikach bliskich progu 70 punktów. Skuteczność zależy jednak głównie od uzupełnienia dokumentacji i precyzyjnego wykazania trwałych ograniczeń funkcjonalnych. sama niezgoda z oceną komisji rzadko wystarcza.

Podstawa prawna

Ustawa z dnia 7 lipca 2023 r. o świadczeniu wspierającym (Dz. U. z 2023 r., poz. 1429; ost. zm. Dz. U. z 2025 r., poz. 619);

Ustawa z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (j. t. Dz. U. z 2025 r., poz. 913; ost. zm. Dz. U. z 2023 r., poz. 1234).