W sobotę polskie media poinformowały, że Jagiellonia Białystok jest bliska pozyskaniem nowego skrzydłowego, co jest konsekwencją odejścia Oskara Pietuszewskiego. W kręgu zainteresowań właścicieli klubu znalazł się Keyan Varela, 19-letni piłkarz Servette FC.
Do zaskakujących informacji na temat Portugalczyka doszedł Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki. Według ustaleń dziennikarza, Varela zmaga się z problemami prawnymi, a dokładnie ze sprawą o wymuszenie i aresztem.
ZOBACZ WIDEO: Aż się popłakał. Tak Boruc wzruszył Fabiańskiego
Mimo że Varela był także w kręgu zainteresowań Rakowa, z powodu problemów poza boiskiem klub wycofał się z umowy. W Białymstoku jednak dostrzegli w nim potencjał i zaryzykowali, licząc na jego sportowe możliwości. Varela zapewnia o swojej niewinności, twierdząc, że został niesłusznie aresztowany.
Szwajcarskie media opisywały incydent, w który Varela miał być zamieszany. Dotyczył on wymuszenia i porwania.
„Genewskie media informowały, że jeden z graczy Servette mógł brać udział w wymuszeniu oraz porwaniu młodego piłkarza. Kilka miesięcy temu trójka nieznanych sprawców czekała na ofiarę, aby odebrać od niej rzekomy dług w wysokości 5000 franków szwajcarskich. Nie miejscu miało dojść do bójki. Poszkodowany został uderzony kolbą od pistoletu. Kilka dni później policja przeprowadziła akcję, podczas której doszło do zatrzymań. W ręce służb trafił m.in. piłkarz Servette” – czytamy na Meczyki.pl.
Piłkarz twierdzi, że nie znał szczegółów sytuacji, a jego udział był przypadkowy. Otoczenie zawodnika podkreśla, że prawdziwi sprawcy nadal są zatrzymani, podczas gdy Varela opuścił areszt.
Po opuszczeniu Servette FC, gdzie od października był poza kadrą, jego transfer do Jagiellonii wydaje się być próbą nowego startu. Klub z Podlasia liczy na odbudowę zawodnika, który ma duży potencjał sportowy i którego rozwój może przynieść korzyści zarówno drużynie, jak i samemu piłkarzowi.
Jagiellonia zapłaciła za Varelę ok. 500 tys. euro (ponad 2.1 mln złotych), co w normalnych warunkach byłoby nieosiągalne. Tym transferem klub liczy na wzmocnienie skrzydeł po odejściu Oskara Pietuszewskiego i powrót młodego zawodnika do formy, a także na możliwość zysku ze sprzedaży w przyszłości.