- Jakie zarzuty prokuratura che postawić Zbigniewowi Ziobrze.
- Jak poseł PiS bronił Zbigniewa Ziobry w Radiu ZET.
- Co Kamila Gasiuk-Pihowicz mówi o pieniądzach z Funduszu Sprawiedliwości.
- Jakie są opinie polityków na temat azylu Zbigniewa Ziobry na Węgrzech.
Kłótnia w studiu ws. Zbigniewa Ziobry. „Przestańcie zakłamywać rzeczywistość”
W niedzielę w programie 7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET zawrzało, gdy pojawił się temat
Zbigniewa Ziobry. Byłemu ministrowi sprawiedliwości prokuratura chce postawić 26 zarzutów, z czego najcięższy dotyczy kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. O sprawę tę prowadzący program Andrzej Stankiewicz zapytał posła
Prawa i Sprawiedliwości
Jacka Ozdobę.
– Sterowanie w przypadku decyzji sądowych, zabieranie systemu losowania, wymyślanie zarzutów. Ja nie jestem w stanie zrozumieć tego jako prawnik, kto w ogóle wymyśla zarzut zorganizowanej organizacji przestępczej w kontekście Funduszu Sprawiedliwości. (…) To wszystko pokazuje, że jeżeli Ziobro chce się skonfrontować z prawdą, to nie ma na to innego miejsca niż Budapeszt – powiedział poseł PiS.
– Przestańcie zakłamywać rzeczywistość – odpowiedział mu Paweł Śliz z
Polski 2050. –
Azyl [polityczny na Węgrzech przyznany Ziobrze] to nie jest żaden azyl, tylko prezent od sojusznika Putina. To jest de facto przyznanie się do winy Zbigniewa Ziobry – zaznaczyła
Kamila Gasiuk-Pihowicz z
Koalicji Obywatelskiej. – Dla mnie to jest po prostu tchórzostwo i zdrada – dodała.
Poseł PiS atakuje prowadzącego, posłanka KO grzmi ws. Ziobry: prawo go i tak dosięgnie
– Pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości dawały polityczne paliwo w kampanii politykom Suwerennej Polski – dodała posłanka KO. – Ja nie wydawałem żadnych środków finansowych, więc niech pan nie używa tego sformułowania. (…) Pan rozróżnia pojęcia „decydować” a „zabiegać o środki finansowe”? Pan jako dziennikarz powinien to wiedzieć – uderzył w prowadzącego Andrzeja Stankiewicza poseł PiS.
– Tam, gdzie startowali politycy Ziobry, tam były pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości poza konkursami. Tam, gdzie ich nie było, to średnia dotacji wynosiła nie kilkanaście milionów, tylko 1,5 mln zł. Fakty są bezlitosne – 90 proc. środków, czyli 201 mln zł z 224 mln zł z Funduszu Sprawiedliwości poszły do okręgów kluczowych dla frakcji Ziobry – powiedziała Gasiuk-Pihowicz. – Ziobro najzwyczajniej w świecie zachowuje się jak tchórz, ucieka do sojusznika Putina i to są rzeczy nieakceptowalne, ale prawo go i tak dosięgnie. I tak odpowie za swoje czyny – dodała.
– Gdyby prokuratura i rząd nie upierały się, że koniecznie muszą nałożyć kajdanki, przyprowadzić do aresztu i trzymać tam nie wiadomo, jak długo, Romanowskiego i Ziobrę, to oni by nie wyjeżdżali na
Węgry – powiedział Michał Wawer z
Konfederacji. – Zresztą do prowadzenia tego procesu oni nie są niezbędni – dodał, sugerując jakoby prokuratura mogła sądzić polityków PiS bez ich fizycznej obecności.
– Jeżeli jedną z przesłanek tymczasowego aresztowania jest ryzyko ucieczki i widzimy, że dwóch panów ucieka, aby schronić się u
Viktora Orbana, to jest najlepsze potwierdzenie tezy, że decyzja prokuratury o tymczasowe aresztowanie była zasadna – skomentował sprawę poseł
Nowej Lewicy Sebastian Gajewski.
Co prokuratura zarzuca Ziobrze?
Prokuratura Krajowa, której zespół śledczy nr 2 prowadzi postępowanie dotyczące m.in. ustawiania konkursów na wielomilionowe dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, chce, by Zbigniew Ziobro trafił do aresztu na trzy miesiące. Zarzuca byłemu ministrowi sprawiedliwości m.in., że kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym.
Ziobro miał popełnić 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
Według śledczych Ziobro działał świadomie, by uzyskać korzyści majątkowe, osobiste i polityczne, działając na szkodę państwa. Biorąc pod uwagę przygotowane zarzuty, maksymalny wymiar kary, która może być orzeczona w tej sprawie, to 25 lat pozbawienia wolności.
7 listopada ub. r. Sejm uchylił immunitet Ziobrze i wyraził również zgodę na jego zatrzymanie i aresztowanie. Tego samego dnia prokuratura wydała postanowienie o przedstawieniu Ziobrze zarzutów, a także o zatrzymaniu go i przymusowym doprowadzeniu przez
ABW, co okazało się jednak nieskuteczne z powodu nieobecności byłego ministra w Polsce.
Obecnie Ziobro objęty jest azylem politycznym i ochroną międzynarodową przez władze Węgier, które uznały, że grożą mu prześladowania polityczne. Decyzja ta zapadła w grudniu ub.r. Sam Ziobro oświadczył m.in., że pozostanie za granicą do czasu, gdy „w Polsce zostaną przywrócone rzeczywiste gwarancje praworządności” i że wybiera „walkę z politycznym bandytyzmem i bezprawiem”.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET